poniedziałek
| 19 lutego 2018
 

Tylko u nas! Makabryczne odkrycie: Zbiorowa mogiła porzucona pod Wołominem. Czy są to szczątki Żydów z getta? [WIDEO]

Agnieszka Radzik: sobota, 10 czerwiec 2017

Szczątki co najmniej kilku osób, pochodzące najpewniej z terenów getta warszawskiego, odnaleziono we wsi Zagościniec k. Wołomina. Pomimo zgłoszenia sprawy policji i prokuraturze, liczne fragmenty kości pozostają na miejscu niezabezpieczone od ponad dwóch miesięcy.

Ludzkie kości oraz fragmenty kafli ceramicznych z wytłoczoną Gwiazdą Dawida zostały znalezione w hałdzie ziemi w Zagościńcu (woj. mazowieckie). Odkrycia dokonała przypadkowo jedna z mieszkanek, która o znalezisku poinformowała policję. Funkcjonariusze przekazali do analizy zaledwie niewielką część odnalezionych szczątków, pozostawiając na miejscu resztę licznych, niezabezpieczonych kości należących najprawdopodobniej do ofiar II wojny światowej. Rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga prokurator Łukasz Łapczyński oświadczył w rozmowie z wSensie.pl, że informację na temat tego, czy odnalezione szczątki są ludzkie, będzie można potwierdzić najwcześniej pod koniec czerwca, gdy znana będzie opinia biegłego. 

Tymczasem zdaniem archeologa i antropologa z Państwowego Muzeum Antropologicznego, dr. Łukasza Maurycego Stanaszka, który dokonał oględzin znaleziska, już teraz z całą pewnością stwierdzić można, że odnalezione kości są ludzkie. 

– Na podstawie analizy dostarczonych szczątków ludzkich udało się ustalić, że na pewno należą one do przynajmniej kilku osobników. Wszyscy byli dorośli. Kości były sfosylizowane słabo, jak to mówimy w żargonie antropologicznym, czyli oznacza to, że na pewno są one nowożytne i nie przynależą do żadnych kultur archeologicznych znanych z przeszłości. Kości te pochodzą z różnych partii szkieletów: z kończyn górnych, z rozmaitych części tułowia, kończyn dolnych, z czaszki

– twierdzi dr Stanaszek.

Z dotychczasowych ustaleń dziennikarzy wSensie wynika, że hałda ziemi, w której znajdują się kości, pochodzi z terenów Warszawy. Została ona wydobyta najprawdopodobniej podczas budowy stołecznego metra i dostarczona została do Zagościńca w celu wyrównania terenu jednej z okolicznych posesji. Eksperci przypuszczają, że są to pochodzące z terenów getta warszawskiego szczątki polskich Żydów.

– Muzeum Wojny i Pokoju zostało poinformowane o tym, że w miejscowości Zagościniec znajdują się ludzkie szczątki. (…) Wszystko wskazuje na to, że są to kości Żydów z getta warszawskiego. Mieszkańcy mówią, że jest to ziemia przywieziona tutaj w trakcie prac, prawdopodobnie przy metrze, które przechodziło także przez tereny getta. Od kilku lat to miejsce jest dewastowane, wyprowadzane są tam psy na spacer. Jest to miejsce, o którym wszyscy wiedzą, ale nikt z tym nic nie robi, łącznie z policją i prokuraturą, które Muzeum Wojny i Pokoju poinformowało o sprawie ponad dwa miesiące temu, oferując pomoc w pracach archeologicznych, pracach ekshumacyjnych, eksperckich, muzealnych. Nie dostaliśmy do tej pory żadnej odpowiedzi ani z policji, ani z prokuratury.

– informuje dyrektor Muzeum Wojny i Pokoju Robert Wyrostkiewicz.

Przypuszczenia co do pochodzenia szczątków podziela również kobieta, która odnalazła kości oraz fragmenty ceramiki.

– Można bazować na tym, co zostało znalezione w hałdach ziemi – były to m.in. cegły z napisami z przedwojennych warszawskich cegielni, co jest dość nietypowe w powiecie wołomińskim dlatego, że tutaj raczej cegielnie lokalne obsługiwały potrzeby mieszkańców. (…) Do tego były również znalezione fragmenty różnych przedmiotów użytkowych, takich jak talerze, których datowanie wskazywałoby na produkcję przedwojenną. A coś, co najbardziej zwróciło naszą uwagę, to kafel z Gwiazdą Dawida – jest to typowy kafel produkowany w zakładach pana Lange (Dziewulski i Lange – red.). Kafle te były częściowo użytkowane ozdobnie, ale też wykorzystywane w miejscach związanych z judaikami, takich jak synagogi czy prywatne domy modlitw albo mykwy. Także ten kafel zwraca naszą uwagę w stronę smutnej historii warszawskiego getta

– mówi w rozmowie z wSensie.pl mieszkanka Zagościńca, która chce pozostać anonimowa.

Głos w sprawie zabrał również Dariusz Loranty, ekspert ds. bezpieczeństwa i były policjant kryminalny. Jego zdaniem szczątki powinny zostać niezwłocznie zabezpieczone przez policję.

– W sytuacji ujawnienia elementów ciała człowieka (…) policja ma bezwzględny obowiązek zabezpieczyć je i zweryfikować. Jeżeli te ślady człowieka, te kości, pochodzą z przestępstwa, czyli ten człowiek był ofiarą czynu zabronionego, zabójstwa, to bez względu na liczbę tych kości i możliwości weryfikacji tego człowieka, jego pełnej identyfikacji (…) policja ma bezwzględny obowiązek zabezpieczyć (szczątki – red.), a prokurator wszcząć postępowanie ws. zabójstwa. Podobne zadanie policji jest wtedy, gdy może dojść do zbezczeszczenia zwłok ludzkich. (…) Sam fakt ujawnienia zwłok może być podstawą do wszczęcia (śledztwa – red.) o zbezczeszczenie zwłok

– tłumaczy Dariusz Loranty.

– Proszę pamiętać, że przestępstwo ludobójstwa też jest ścigane z urzędu i podlega tej samej procedurze wykrywczej, co każde inne zabójstwo. (…) W przypadku ludobójstwa jest to przestępstwo niepodlegające przedawnieniu

– dodaje ekspert ds. bezpieczeństwa.

Reporter: Agnieszka Radzik
Zdjęcia i montaż: Adam Soboń/wSensie
Fot. wSensie

 

Zobacz więcej z kategorii: Polska | Świat | Gospodarka | Opinie | Bez komentarza | Po godzinach | wSensie.tv
wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Ta strona wykorzystuje do swojego działania pliki Cookies. Możesz je zablokować w ustawieniach swojej przeglądarki. Blokada może spowodować niepoprawne działanie strony lub brak dostępu do niektórych jej funkcji. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zamknij