sobota
| 20 lipca 2019

PETA – organizacja zajmująca się prawami zwierząt miała (według niektórych źródeł) wykupić homary z jednej z restauracji w Nebrasce i uratować im życie, wypuszczając je w rzece Missouri. Homary zdechły, bo ich naturalne środowisko to... słona woda.

Nie dowiemy się, czy ta historia faktycznie się wydarzyła, czy jest tylko "miejską legendą", bo portale, które próbowały zweryfikować te informacje u źródła, dostały w odpowiedzi... milczenie, co samo w sobie jest dość wymowne.

Historia jest jednak o tyle wiarygodna, że ta maniakalna organizacja "broniąca" zwierzątek za wszelką cenę, sama ma na koncie ich krew. Bo "dobrymi chęciami jest wybrukowane piekło". W 2016 roku PETA postanowiła uratować ponad 100-letniego homara o imieniu Larry. Wykupili go z restauracji na Florydzie (gdzie, jak podejrzewam, pełnił funkcję "dekoracyjną") i postanowili przetransportować go do jego środowiska naturalnego, by dożył ostatnich lat życia na wolności.

Larry nie przeżył transportu. Przeżył pierwszą wojnę światową, przeżył drugą, przeżył zimną wojnę, przeżył 100 lat, mógł pożyć jeszcze długo (niektóre okazy wyciągają nawet 140 lat!), ale już wobec pomocy ze strony lewackiej głupoty był bezradny i zdechł w męczarniach.

Inny aktywista (nie związany z PETA), Francuz Abraham Poincheval, siedział zamknięty w gablocie paryskiego muzeum i przez trzy tygodnie wysiadywał jajka. Aż się pisklęta wykluły. Mi tu jednak czegoś brakuje – jeśli facet faktycznie chciał się solidaryzować z kurami, to dla uwiarygodnienia swojej akcji powinni do niego dopuścić napalonego koguta. O! Taką sztukę, to ja bym dofinansował.

Innym razem ten sam artysta dał się na ileś tygodni zamknąć w wypchanym niedźwiedziu i... i już. Co to miało symbolizować? A co ja, polski zaściankowiec, mogę wiedzieć o symbolice sztuki nowoczesnej...? Dla mnie sztuka kończy się na "piejo kury piejo nie majo koguta".

Kiedy w amerykańskim Maine doszło do wypadku drogowego, w wyniku którego zmarły transportowane homary – PETA zażądała od władz miasta... nagrobka upamiętniającego homary. No co? Ładny gest. Przechodzące ulicą homary na pewno to docenią. Przystaną, krótką modlitwę zmówią, znicz zapalą, szczypcami zielsko wokół nagrobka wytną. Zdecydowanie, idźmy tą drogą. Nagrobki dla homarów to dziejowa konieczność! Zresztą, jedna tablica na wszystkie homary?! Co to za masówka?! Każdy homar powinien dostać osobną tablicę pamiątkową!

W australijskim Melbourne weganie postanowili, że ich młody kociak będzie dzielił z nimi dietę wegańską. Karmili go pomidorami, mlekiem ryżowym, wegańskim makaronem itd. Któregoś dnia wrócili do domu, a kociak leżał nieprzytomny. Zawieźli go do szpitala zwierzęcego. Tam został wyleczony. Czym? Zastrzykami witaminowymi? Antybiotykami? A może skondensowaną hiperdawką koncentratu jarmużowego?

No nie.

Wyleczono go MIĘSEM. Kociak najadł się mięsa. Dostarczył organizmowi składników odżywczych – jakich kociaki potrzebują (mimo starań lewicy) – od tysięcy albo milionów lat i wrócił do formy. Ponoć, gdy dziennikarze zapytali kotka: "Miał koteczek farta, że przeżył eksperymenty medyczne swoich właścicieli, wegezjebów?", kotek odparł: "miał". Weterynarz, który postawił go na cztery łapy, skomentował sytuację słowami: "ludzie nie powinni przerzucać swoich ideologii na zwierzęta".

Na dziś to tyle ciekawostek pochodzenia odzwierzęcego. Szanuję wegetarian, sam często obżeram się darami natury, choć większość mojej diety stanowi mięcho i jestem wrażliwy na cierpienia zwierząt. Sam bym muchy nie skrzywdził, ale jestem też strasznie wrażliwy na chory fanatyzm i ludzką głupotę.

A tej, na lewicy, jest z każdym rokiem coraz więcej.

Fot. Agnieszka Radzik

Opublikował:
Razprozak
Author: Razprozak
O Autorze
Z wykształcenia dziennikarz, z zamiłowania badacz historii. W wolnych chwilach lubi troszkę po dekomunizować Polskę. Któregoś dnia przestało mu się nie chcieć i zaczął działać. Jego Facebookowy profil (Raz prozą, raz rymem — walczymy z propagandowym reżimem) jest odkryciem roku konserwatywnego Internetu.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.