niedziela
| 26 maja 2019

Tytuł może i prowokacyjny, ale temat bardzo poważny. Choć na pierwszy rzut oka wydaje się zabawny, po głębszej analizie konkluzja jest smutna. O co chodzi? O niemieckie szparagi i polskich pracowników. A właściwie ich brak.

Pracą ludzie się bogacą. Każdy, kto ma trochę oleju w głowie wie, że droga do bogactwa i dobrobytu prowadzi przez pracę. Nie ma innej możliwości. Za leżenie na kanapie przed telewizorem nikt nam nie zapłaci. Każdy z nas chciałby siedzieć, nic nie robić i żyć sobie jak królowa angielska. Jednak ludzie, którzy prowadzą taki "tryb życia" to najczęściej niziny społeczne, które żyją na koszt państwa (czyli nas obywateli) i balują od pierwszego do pierwszego, czyli dnia, w którym przychodzi przelew z MOPS-u. Nie jest to oczywiście życie porównywalne z angielską arystokracją. Raczej z rumuńską biedotą.

Zaś cała reszta społeczeństwa, która chce do czegoś dojść, uczciwie pracuje i ciuła grosz do grosza, to na nową lodówkę, to na samochód, czy wcześniejszą spłatę kredytu. A przynajmniej tak powinno być w teorii.

Afera szparagowa

"Coraz mniej Polaków chce zbierać szparagi w Niemczech!" – donoszą polskie media. O co chodzi? Przez ostatnie 20, 30 lat, a nawet i więcej, tysiące (a może i więcej) Polaków wyjeżdżało do Niemiec, by na tamtejszych polach zbierać szparagi. Praca oczywiście ciężka, jednak przez 3-4 miesiące można było zarobić tyle, co przez 12 miesięcy nad Wisłą. Wszystko zależało od tego, jak dobrzy w zbieraniu jesteśmy, bowiem jest to praca na akord.

Jednak coś się zmieniło. "Sezon szparagowy w pełni, a na niemieckich plantacjach brakuje pracowników, którzy zbieraliby warzywa. Niemiecki resort spraw zagranicznych zauważył, że Polska, z której do tej pory przyjeżdżali robotnicy, odnotowuje wzrost gospodarczy. Ministerstwo zwróciło uwagę na fakt, że w naszym kraju wprowadzono program 500 plus, przez co Polacy korzystający ze świadczeń mogą nie chcieć opuszczać kraju na trzy miesiące po to, by pracować na polu" – możemy przeczytać w serwisie Wprost.pl.

W Internecie, pod artykułami na ten temat, można przeczytać komentarze śmieszne i żałosne. Te drugie odnoszą się przede wszystkim do "wstawania z kolan" oraz "tabunów siły roboczej, która przypłynęła z Afryki i nie chce pracować". Polacy cieszą się, że nasz kraj wreszcie jest równy Niemcom i przestajemy być "parobkami Europy" (jak powiedziała minister Elżbieta Rafalska). Wreszcie Polak nie musi robić za miskę ryżu i Niemca! Możemy, jak równy z równym, mierzyć się z każdym Hermanem, Schultezm czy Schmidtem.

Mylą się Niemcy i Polacy

Tymczasem prawda jest zupełnie inna. Ani niemieckie MSZ, ani polscy patrioci nie mają racji. Czy ktoś rozsądnie myślący naprawdę uważa, że 500+ to powód, by rezygnować z wyjazdu do Niemiec? Pomyślmy. Na szparagach w ciągu miesiąca można zarobić nawet 2-3 tysiące euro (w zależności od umiejętności, plonów oraz czasu spędzonego na polu). Przyjmijmy, że zbieracz otrzymuje do ręki 1200 euro, czyli (po dzisiejszym kursie ponad 5000 zł). By w ciągu miesiąca "zarobić" taką samą sumę na programie 500+ należałoby mieć 11 dzieci. Mam liczyć dalej?

Smutne wnioski?

Rola programu 500+ jest tutaj praktycznie żadna. Chyba że… Polacy po prostu stwierdzili, że bardziej opłaca się leżeć za 1000 zł przed telewizorem, niż ciężko pracować za 5 razy więcej. Jeżeli tak jest, to kroczymy w przepaść. Bowiem im więcej osób będzie preferowało siedzenie w domu, bo "mnie się piniondz należy, ja mam dzieci i muj bombelek kosztuje", tym gorzej dla gospodarki.

Oczywiście, możemy dalej sobie wmawiać, że Polak woli pracować na chwałę Polski. Dalej się poklepujmy po plecach, jak to jest u nas wspaniale i cudownie i jak 500 zł na dziecko odmieniło nasz kraj. Ciężko jednak zaprzeczyć, że 1000 euro ma o wiele wyższą wartość, niż tysiąc złotych.

Fot. Agnieszka Radzik

Opublikował:
Cezary Bronszkowski
Author: Cezary Bronszkowski
O Autorze
Z wykształcenia – magister dziennikarz, z pasji – komentator, krytykant. Liberał z kropelką konserwatyzmu. Kibic Bayernu Monachium.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.