piątek
| 10 kwietnia 2020
Cezary Bronszkowski | 11 stycznia 2020

WOŚP gra, wojna (polsko-polska) trwa

WOŚP gra, wojna (polsko-polska) trwa

Do kolejnego, już 28., finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zostało kilka dni. Jednak zanim zaczną brzdękać pieniądze w puszkach, zanim Owsiak będzie regularnie pojawiał się w każdym możliwym medium, zanim wystrzeli "światełko do nieba", czeka nas wojna. Internetowa wojna o to, kto jest lepszym Polakiem.

2016 rok – początek wojny

O tym, jaki jest początek tej nienawiści Polaków do Polaków, nie pamiętają nawet najstarsi górale. W obecnych czasach rok to dekada, więc 4 lata to 4 dekady. Niemal równo 4 lata temu w innym felietonie opisywałem początek plemiennej walki między zwolennikami a przeciwnikami WOŚP i Jurka Owsiaka.

Zaczęło się od wypowiedzi posła PiS Stanisława Pięty. Wyraził on swoje zdanie na temat udziału funkcjonariuszy publicznych w "hecy" WOŚP. Słowo "heca" wyraźnie mówi nam, co o Owsiaku i Orkiestrze myśli Pięta. No i się zaczęło…

Od tamtego momentu możemy oficjalnie mówić o otwartym konflikcie na linii "mądrzy, dobrzy" wspierający WOŚP i "głupi, źli" (lub odwrotnie) negatywnie odnoszący się do tej, jakby to powiedział poseł Pięta, "hecy". Na przełomie roku 2015 i 2016 zostały ustalone święte zasady i niezmienny podział (kolejny już) Polaków na tych za i przeciw.

Siła argumentu

Oczywiście każda ze stron tego pseudo konfliktu ma niezwykle silne i trafne argumenty na poparcie swoich tez. Jedni mówią, że "sprzęt od Owsiaka ratuje życie". Dodają przy tym, że "bez WOŚP nie byłoby czym leczyć pacjentów i umieralibyśmy w szpitalach". Drudzy zwracają uwagę, że "Owsiak zarabia na WOŚP". Nie zapominajmy przy tym, że "biedne dzieci stoją na mrozie, by ćpuny na Woodstocku miały darmowe narkotyki". Na podstawie komentarzy zwolenników i przeciwników WOŚP, spokojnie można napisać pracę licencjacką z socjologii. Materiału nie zabraknie.

Jednak w tym gąszczu słów, tez i półprawd jest jedna, szczególna. Argument tak beznadziejny, tak żałosny i głupi, że każdego, kto go używa w dyskusji, powinno się cofnąć do podstawówki na lekcje czytania ze zrozumieniem. Oto i on: "niech przeciwnicy Owsiaka złożą oświadczenie, że nie zgadzają się na leczenie sprzętem ze znaczkiem WOŚP". No jak tu się nie irytować, gdy czyta się takie bzdury?

Większość zwolenników WOŚP to osoby związane z obecną opozycją (KO, dawny KOD, Lewica i wiele innych mniejszych tworów politycznych). Z kolei przeciwnicy to oczywiście środowiska rządowe i z rządem w jakiś sposób powiązane (PiS, kluby Gazety Polskiej, prorządowi dziennikarze). Tym bardziej dziwi fakt, że spod palców osób, które tak zacięcie broniły Konstytucji, wyszły argumenty tak z owym dokumentem sprzeczne. Otóż stoi w niej jak byk, że "każdy ma prawo do ochrony zdrowia", a "władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych" (art. 68.). Co to oznacza? Że ja, ty, on, ona, obywatel RP, przez całe życie płacący wszelkiego rodzaju składki, daniny, akcyzy, podatki, itp., mam święte prawo do korzystania ze służby zdrowia i wszelkiego sprzętu, jakiego używają polskie szpitale czy przychodnie. I nie ma tu znaczenia, to czy ja na WOŚP daję co roku 50, 200, 1000 złotych, czy też nie wrzucam do puszki ani grosza.

Zapomniane centrum

Wojny polsko-polskie to żadna nowość. Polacy kłócą się ze sobą od momentu, w którym Mieszko I stworzył podstawy polskiej państwowości. Jednak odnoszę wrażenie, że pierwszy rok rządów PiS (oraz zejście PO do opozycji) wyznaczyły nowe "standardy" w tej niekończącej się walce. Pierwszy finał WOŚP po zamianie ról w Sejmie przyniósł nowe, wcześniej nieznane, pokłady chamstwa i prostactwa w społeczeństwie. Granice dobrego smaku i rozsądku zostały przesunięte hen za horyzont. Dziś już nie ma żadnych barier w krytyce oponenta. Liczy się tylko to, by "nasze" było na wierzchu, by „tamci” zostali zmieszani z błotem i opluci.

Przy tym oczywiście nie ma miejsca na "trzecią opcję". Jesteśmy "my" i "oni". Szeroko rozumiane centrum – czyli ludzie spoza tych obozów – nie istnieje. W myśl hasła "jesteś z nami albo przeciwko nam". Nie ma innej opcji. Albo jesteś z PiS, dajesz księdzu na tacę i słuchasz Radia Maryja, albo jesteś z tej nowoczesnej Europy, która gardzi Kościołem i organizuje czarne i tęczowe piątki w szkołach. Nie ma tu miejsca na rozum, racjonalne myślenie i jakieś wątpliwości. Albo Owsiak jest dobry, albo zły. Albo jest białe, albo jest czarne. Szarość to kolor wymazany z polskiej debaty publicznej.

Włącz rozum!

Czy WOŚP jest dobry? Bez wątpienia tak. W końcu to jedna z pierwszych (a na pewno najbardziej znanych), cyklicznych akcji charytatywnych w Polsce po 1989 roku. Wystarczy rozejrzeć się wokół siebie, by zobaczyć, ile ludzi pomaga. I to nie tylko Orkiestrze. Zbiórki charytatywne w szkołach, strony typu siepomaga.pl, paczka dla bohatera, maraton pisania świątecznych kartek dla Polaków z dawnych Kresów Wschodnich – to wszystko świeże akcje, które biorą się z tego, że Polacy rozumieją, na czym polega pomoc. WOŚP bez wątpienia ma swój udział w budowie empatii w naszym narodzie.

Czy Owsiak to dobry człowiek? Na to pytanie odpowiedzi jest tyle, ile poglądów. A) Jest dobry, bo zorganizował WOŚP. B) Nie jest dobry, bo wykorzystuje WOŚP do promocji siebie, no i w ogóle Caritas robi więcej. No i jest jeszcze odpowiedź C – obie odpowiedzi są poprawne.

Jednak w tej naszej narodowej dyskusji o tym, jaki jest Owsiak i ile pożytku jest z WOŚP, zapominamy o jednym, o niesieniu dobra. Fakt, fundusze, jakie zbierze Orkiestra, to nic w porównaniu z budżetem NFZ. Fakt, Owsiak może denerwować swoim sposobem bycia (z pewnością w budowaniu jego pozytywnego wizerunku nie pomaga agresja względem swoich oponentów). Jednak pokażcie mi drugiego, który pociągnął Polskę do działania na tak szeroką skalę. Chyba tylko Ewa Chodakowska może się w jakimś stopniu mierzyć z Jurkiem Owsiakiem.

Więc zanim znów ruszymy bronić "naszej" racji, zatrzymajmy się na chwilę i pomyślmy, kim ja jestem? Co ja zrobiłem dla drugiej osoby? Czy jestem dobry? Nie ma znaczenia czy wrzucisz do puszki 50, czy 100 złotych, czy też nie wrzucisz nic. Nie ma znaczenia, czy przelejesz na konto Caritasu 200 złotych. To nie są wyznaczniki bycia dobrym lub złym. Przestańmy więc zaglądać do portfeli innych ludzi i pozwólmy sobie wzajemnie być wolnymi i dajmy sobie decydować o naszym własnym życiu. Koniec końców i tak żadna ze stron konfliktu nie ma racji.

Fot. Ralf Lotys (Sicherlich), CC BY 4.0, Wikimedia Commons

Opublikował:
Cezary Bronszkowski
Author: Cezary Bronszkowski
O Autorze
Z wykształcenia – magister dziennikarz, z pasji – komentator, krytykant. Liberał z kropelką konserwatyzmu. Kibic Bayernu Monachium.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.