czwartek
| 15 listopada 2018

Michał Kołodziejczak prezes Unii Warzywno-Ziemniaczanej w rozmowie z portalem wSensie.pl odniósł się do artykułu zamieszczonego na stronie Gazeta Polska Codziennie, zatytułowanego "Stronnictwo rosyjskie się jednoczy".

Autor tekstu Jacek Liziniewicz napisał, że "skrzyknięci przez Kołodziejczaka rolnicy jeżdżą na spotkania polityków PiS i głośno domagają się rozwiązań. Stawiają przy tym mocno na kierunek rosyjski". W ocenie Liziniewicza, postulaty ponownego zbliżenia z Rosją spodobały się narodowcom, gdyż na protestach rolników pojawiali się Andrzej Rybak, Aleksander Jabłonowski, czy Robert Winnicki.

– Otwarcie prorządowi dziennikarze insynuują moje związki z Putinem, minister Jurgiel sugerował natomiast, że sponsorują nas Niemcy  jak rozsądny człowiek może się do tego odnieść inaczej niż wskazać, że ewidentnie ekipa rządząca nie ma pomysłu na polską wieś. Jedyny ich pomysł to wszelkimi możliwymi sposobami uciszyć głos rolników. W tym przypadku poprzez próbę niszczenia mojego autorytetu, który pochodzi z pracy na roli i zrozumienia problemów rolnictwa

– powiedział prezes Unii Warzywno-Ziemniaczanej Michał Kołodziejczak.

– Ale ja mam grubą skórę i wytrzymam te bezpodstawne oskarżenia. Taka jest czasem cena podejmowania trudnych tematów. Oczekiwałbym jednak od rządzących merytorycznej współpracy zamiast strzelania ślepakami

– dodał.

– My nie chcemy śpiewać rosyjskich pieśni patriotycznych. Mamy znajomych Rosjan, z którymi handlowaliśmy i patrzymy na nich przez pryzmat normalnych ludzi i normalnej współpracy, którą udawało się nam pielęgnować przez wiele lat. Są to dla nas partnerzy handlowi, a nie wychwalanie Rosji jako kraju czy idei, do której chcielibyśmy dążyć

– stwierdził.

– Oczywiście w Polsce jest bardzo często tak, że ktoś kto ma odmienne poglądy od tych proponowanych przez tzw "PO-PiS" i PSL jest nazywany "agentem Rosji". Jeżeli Ci ludzie nie rozumieją jakim ogromnym rynkiem jest Rosja i jak ważny dla Polski jest normalny stosunek, nie tylko z Rosjanami, ale wszystkimi sąsiadami polskimi, to chyba chcą prowadzić politykę wybiórczo i działają w celu obcej agentury. Proponowałbym im spojrzeć na to wszystko nieco pragmatycznie, realnie i sensownie, a nie emocjonalnie, rozbijając przy tym jedność polskich rolników. Zasada "dziel i rządź" ciągle jest aktualna i przykro się na to patrzy, że Polak potrafi występować przeciw Polakowi

– zauważył.

– Jesteśmy dziś atakowani przez środowiska, które określają się mianem patriotycznych i prawicowych. Sam siebie określam jako prawicowca i patriotę, który dla Polski mógłby zrobić bardzo dużo

– zakończył

Fot.YouTube

Opublikował:
Oliver Pochwat
Author: Oliver Pochwat
O Autorze
Dziennikarz. Absolwent Wydziału Prawa i Administracji, Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Zainteresowania: polityka, konflikty światowe, historia, relacje polsko-ukraińskie, rekonstrukcja historyczna.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.