czwartek
| 17 października 2019

W kolejnym odcinku Pitu Pitu Rafał Otoka-Frąckiewicz skomentował nagłaśnianą przez "Gazetę Wyborczą" sprawę prałata Jankowskiego. – Ci sami ludzie, którzy dzisiaj są tymi, którzy najgłośniej krzyczą o księdzu Jankowskim, wsadzającym rękę do majtek młodych chłopców, wtedy korzystali z jego pieniędzy i teraz mówią, że o tym słyszeli, czyli co? Kiedy dawał hajs, mógł sobie wsadzać te ręce do majtek, a teraz już nie daje, bo zmarł, więc można go ośmieszać, opluwać itd.? – pytał publicysta na antenie wSensie.tv.

– Jak zapewne wiecie, od jakiegoś tygodnia "Gazeta Wyborcza" pompuje sprawę pedofilii księdza Jankowskiego. Nie stawiam żadnych dowodów za i przeciw, bo być może tak było, być może tak nie było. Nie ma żadnych dowodów. Są ciągle ludzie, którzy sobie nagle przypominają po iluś tam latach, że ksiądz Jankowski zrobił coś złego

– zwrócił uwagę publicysta.

– Zabawne, przerażające i żenujące jest to, że część tych ludzi, kiedy ksiądz Jankowski żył, świetnie żyła z księdza Jankowskiego, bo "Solidarność" świetnie żyła dzięki księdzu Jankowskiemu i jego układom. Później, po upadku komuny też wszyscy jeździli na jego urodziny, gdzie po prostu było bardzo suto, bo ksiądz Jankowski był przede wszystkim biznesmenem, który czuwał nad całym tym interesem parafii oraz Solidarności w dużej mierze

– zaznaczył Rafał Otoka-Frąckiewicz.

– Ci sami ludzie, którzy dzisiaj są tymi, którzy najgłośniej krzyczą o księdzu Jankowskim, wsadzającym rękę do majtek młodych chłopców, wtedy korzystali z jego pieniędzy i teraz mówią, że o tym słyszeli, czyli co? Kiedy dawał hajs, mógł sobie wsadzać te ręce do majtek, a teraz już nie daje, bo zmarł, więc można go ośmieszać, opluwać itd.?

– pytał dziennikarz.

– Zastanówmy się nad tym, bo to wszystko zaczyna wyglądać wyjątkowo żenująco. Być może ksiądz Jankowski był pedofilem, homoseksualistą, który gwałcił młodych chłopców, tylko dlaczego Ci wszyscy ludzie opozycji, którzy dzisiaj krzyczą głośno, że to straszne, że trzeba usunąć jego pomnik z centrum Gdańska, nie powiedzieli nic przez tyle lat?

– dodał Rafał Otoka-Frąckiewicz.

Publicysta skierował także kilka słów pod adresem Adama Michnika.

– Pan wie i ja wiem, że część z tych ludzi, których pan publikuje w Wyborczej, w życiu nie spotkała księdza Jankowskiego. Jadą po nim jak po burej kobyle

– powiedział publicysta.

– Przez całe lata korzystaliście z jego pieniędzy. Wtedy był spoko. Dzisiaj, kiedy nie żyje, wyciągacie materiały, których przede wszystkim nie można potwierdzić i robicie z niego kozła ofiarnego do jakiejś kolejnej politycznej sprawy

– powiedział publicysta.

Fot. wSensie


wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.