niedziela
| 15 grudnia 2019

Publicysta Stanisław Michalkiewicz poinformował na sowim blogu, że został pozbawiony środków do życia! W rozmowie z wsensie.pl redaktor przyznał, że komornik sądowy zablokował jego konta bankowe na kwotę blisko 190 tys. zł. Wyczyszczenie kont było spowodowane wyrokiem sądowym, w procesie zaocznym, o którym publicysta nic nie wiedział... "Nie dostałem ani pozwu ani żadnej informacji, wyroku też jeszcze nie mam" – tłumaczy Stanisław Michalkeiwicz.

– Dowiedziałem się o tym wszystkim przypadkowo. W czwartek zajrzałem przez Internet na swoje konto i z przerażeniem przekonałem się, że konta są wyzerowane. Myślałem, że zostałem okradziony przez jakichś hakerów, ale pojechałem do banku i tam się wyjaśniło, że to jest blokada przez komornika sądowego

– opowiada w rozmowie z nami Stanisław Michalkiewicz.

– Skontaktowałem się z komornikiem, który wyjaśnił mi, że blokada nastąpiła w skutek uprawomocnionego już wyroku zaocznego, który – z tego co mi powiedział – zapadł chyba w okolicach sierpnia. Na tej podstawie, ponieważ wyrok zaoczny jest prawomocny, została wszczęta egzekucja. Wstępem jest zablokowanie kont

– mówi nasz rozmówca, dodając, że w całej sprawie najbardziej kuriozalne jest to, że nie otrzymał w tej sprawie żadnej informacji dotyczącej pozwu ani wyroku.

– Nie dostałem ani pozwu ani żadnej informacji, wyroku też jeszcze nie mam, więc wystąpiłem do sądu o to, aby mi ten wyrok dostarczono, żeby sąd wyznaczył mi termin do wniesienia sprzeciwu od wyroku zaocznego, bo ani nie brałem udziału w postępowaniu ani w ogóle o nim nie wiedziałem…

– przyznaje.

Sprawa dotyczy najprawdopodobniej pani Żanety Kąkolewskiej, która po wielu latach przypomniała sobie, że była molestowana przez księdza i dostała dzięki temu milion złotych odszkodowania.

– Ja mniej więcej wiem o co chodzi. Wierzycielem jest pani Żaneta Kąkolewska. Ja w ogóle nie wiedziałem kto to jest. Okazało się, że to jest ta panienka, która była molestowana przez księdza. (...) Nie wiem dokładnie jaką rekompensatę jej przydzielono, natomiast mam zablokowane konta na sumę prawie 190 tys. zł. Oczywiście nie mam tyle. To jest dla mnie problem, bo nie wykluczam, że jak tam wynika prawnie, to będą dalsze zajęcia np. mebli

– przyznaje Stanisław Michalkiewicz.

"Zaskoczenie moje było tym większe, że przecież przed nikim się nie ukrywam, a adres mojej poczty elektronicznej jest od 2006 roku publicznie dostępny na mojej stronie internetowej www.michalkiewicz.pl, na którą codziennie wchodzi od 7 do 10 tysięcy osób. Ponieważ w każdym niezawisłym sądzie są komputery, to wystarczyło kliknąć w wyszukiwarce moje nazwisko, by się o tym adresie poczty elektronicznej dowiedzieć. Z tej prawdopodobnie możliwości skorzystali wrażliwcy moralni, którzy nadesłali mi kilkaset listów („ty skurwysynu w dupę jebany...”) właśnie na ten adres, więc odnalezienie go nie przekraczało możliwości umysłu ludzkiego. Na tej stronie są też podane numery moich kont w bankach i pewnie dlatego nie trzeba było ich długo szukać, żeby rozpocząć egzekucję. Jednak skoro jest rozkaz zwalczania „mowy nienawiści”, to wióry muszą lecieć i chociaż dopiero wchodzimy w etap rewolucyjnej surowości, to już teraz nikt nie zna dnia, ani godziny"

–  poinformował na swoim blogu publicysta.

Pana Stanisława Michalkiewicza można wesprzeć finansowo, wpłacając środki na konto w Santander Banku. Numer konta w Santander Banku: 27 1500 1272 1112 7004 6660 0000 - i konta dewizowego: 69 1500 1272 1112 7004 6673 0000.

–  Tylko w ten sposób mogę się jakoś z tego wydobyć

– przyznaje publicysta.

– Oczywiście będę się starał się ten wyrok podważyć, ale nie wiem czy mi się uda...

– zapowiedział Stanisław Michalkiewicz.

Magdalena Szymczyk

wsensie.pl/michalkiewicz.pl/MS/Fot. wSensie


wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.