niedziela
| 15 grudnia 2019

"Gdy Radosław Sikorski mówił o tym, że były ustawione (prawybory – przyp. red.), to wiedział, co mówi – przyznał w rozmowie z Faktem, były szef wrocławskich struktur Platformy Obywatelskiej Jacek Protasiewicz. Polityk opowiedział w rozmowie z portalem, że "próbował przekonywać przewodniczącego Grzegorza Schetynę, że każdy w tym wyścigu powinien mieć równe szanse, ale takie argumenty budziły jedynie jego irytację".

Polityk skomentował na łamach gazety wypowiedź Radosława Sikorskiego, który kilka dni temu został zapytany o to, czy wystartuje w wyborach prezydenckich.

– Zastanawiam się po pierwsze, czy to będzie proces fair, bo w ustawionych prawyborach już brałem udział

– powiedział wówczas Sikorski.

Jak informuje Fakt24.pl, politycy Platformy Obywatelskiej przyznają nieoficjalnie, że ówczesny uczestnik prawyborów w 2010 r., był traktowany o wiele gorzej niż jego konkurent, czyli Bronisław Komorowski. Serwis zwrócił także uwagę, że Jacek Protasiewicz powiedział głośno to, co po cichu mówią działacze PO.

– Radosław Sikorski poprosił mnie przy okazji wizyty w Brukseli o zorganizowanie spotkania z działaczami z Dolnego Śląska

– powiedział Protasiewicz, dodając, że próba spełnienia prośby Sikorskiego od razu została storpedowana przez obecnego szefa PO, Grzegorza Schetynę.

– Próbowałem przekonywać przewodniczącego Schetynę, że każdy w tym wyścigu powinien mieć równe szanse, ale takie argumenty budziły jedynie irytację przewodniczącego Schetyny

– mówi w wywiadzie były polityk tej partii, teraz poseł PSL Jacek Protasiewicz.

– Współpracownicy Schetyny, czyli skarbnik i sekretarz, zablokowali pieniądze na to wydarzenie, więc spotkanie odbyło się w małej salce. Przyjechali tylko działacze z Wrocławia, bo pozostałym strukturom terenowym przekazano, że lider regionu sobie tego nie życzy. Nie pojawili się ludzie z regionu, którzy mieli prawo głosu w tych prawyborach

 – opowiedział Protasiewicz.

Jak na razie do startu w prawyborach prezydenckich zgłosiła się tylko Małgorzata Kidawa-Błońska. Serwis spekuluje, że przyczyną tego stanu rzeczy może być pamięć polityków PO o prawyborach w partii w 2010 roku, kiedy to Bronisław Komorowski wygrał bój o kandydaturę z Radosławem Sikorskim.

– Nic dziwnego, że nikt się nie zgłosił, aby stanąć w szranki z Małgorzatą Kidawą Błońską. I tak wiadomo, kto ma wygrać

– przyznaje w rozmowie z tabloidem regionalny działacz PO.

Fakt24.pl/MS/Fot. Parlament Europejski 


wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.