wtorek
| 14 lipca 2020
Redakcja | 25 maja 2020

Tarcza 4.0. Propozycja zmian w zakresie pracy zdalnej

Tarcza 4.0. Propozycja zmian w zakresie pracy zdalnej

Projekt czwartej wersji "Tarczy Antykryzysowej", który właśnie trafił do Sejmu, zawiera propozycję, że pracodawca będzie mógł polecić pracownikowi pracę zdalną. Jak pisze portal "Prawo.pl", nowe przepisy są pozytywnie oceniane przez pracodawców i pożądane przez część pracowników. Na razie jest to jednak propozycja rozwiązania tylko na czas epidemii – jako element pakietu antykryzysowego. Czy przydałoby się uregulowanie jej na stałe w Kodeksie pracy?

Chodzi o najnowszy projekt "Tarczy Antykryzysowej", który dziś wpłynął do Sejmu (druk sejmowy nr 382).

Propozycja przewiduje nowelizację wielu przepisów, m.in. ustawy dotyczącej COVID-19, w tym jej art. 3, który stanowi o pracy zdalnej.

Zgodnie z rządową propozycją (tj. art. 58 pkt. 1 projektu), wykonywanie pracy zdalnej będzie mogło zostać polecone pracownikowi przez pracodawcę, jeżeli ten pierwszy ma umiejętności i możliwości techniczne oraz lokalowe do wykonywania takiej pracy i pozwala na to rodzaj pracy.

"W tym kontekście przepis przewiduje, że praca zdalna może być wykonywana w szczególności przy wykorzystaniu środków bezpośredniego porozumiewania się na odległość lub dotyczyć wykonywania części wytwórczych lub usług materialnych. To przykładowe wyliczenie ma charakter otwarty, a tym samym nie zawęża rodzaju dopuszczalnej pracy zdalnej ani środków, przy wykorzystaniu których ta praca może być wykonywana"

– czytamy w uzasadnieniu projektu. 

Zgodnie z projektem, środki pracy i materiały do pracy potrzebne do jej wykonywania zdalnie oraz obsługę logistyczną będzie musiał zapewnić pracodawca. Natomiast pracownik będzie mógł używać również środków pracy niezapewnionych przez pracodawcę z zachowaniem poszanowania i ochrony informacji poufnych oraz innych tajemnic prawnie chronionych, w tym tajemnicy przedsiębiorstwa lub danych osobowych, a także informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę. Na polecenie pracodawcy, pracownik wykonujący pracę zdalną będzie zobowiązany prowadzić ewidencję wykonanych czynności, uwzględniającą w szczególności ich opis, a także datę oraz czas ich wykonania. Pracownik będzie musiał sporządzać ewidencję wykonywanych czynności w formie i z częstotliwością określoną w poleceniu.

Tak jak w przypadku pracy w miejscu, tak i przy pracy zdalnej pracodawca będzie odpowiadał za bezpieczeństwo i higienę pracy oraz „za wypadki przy tej pracy tylko w zakresie związanym z zapewnionymi przez siebie środkami pracy lub materiałami do pracy”.

Jak zauważa ekspert ds. regulacji Pracodawców RP Wioletta Żukowska-Czaplicka, projekt doprecyzowuje warunki wykonywania pracy zdalnej, co przedsiębiorcy postulowali. Dodaje jednak, że proponowane przepisy zawierają szereg niejasnych sformułowań.

– Projektowane przepisy wychodzą naprzeciw zgłaszanym dotychczas zastrzeżeniom, niemniej jednak zawierają wiele niejasnych sformułowań, przez co nadal mogą wywoływać wątpliwości interpretacyjne. Dobrze, że nie zostały one nadmierne rozbudowane, bo przypominam, że właśnie nadmiar i zbytnia szczegółowość przepisów to największe bariery dla rozwoju kodeksowej telepracy

– tłumaczy Wioletta Żukowska-Czaplicka.

Portal "Prawo.pl" stawia zasadnicze pytanie. Przepisy o pracy zdalnej powinny mieć charakter stały czy incydentalny?

Radca prawny Piotr Nietrzpiel wskazuje, że ciężko przewidzieć, jaki będzie los przepisów po zakończeniu epidemii koronawirusa. Zwraca uwagę, że stosowanie pracy zdalnej często się sprawdza.

– Być może rządzący zdecydują się zostawić je jako rozwiązanie sporadyczne, do wykorzystania w czasach powracających epidemii w takiej formie, w jakiej są obecnie, a może – czego jeszcze nie wiemy – po epidemii zapadnie decyzja o przeniesieniu ich do Kodeksu pracy jako uregulowania dla doraźnej pracy zdalnej, która dotychczas nie doczekała się regulacji ustawowej, w odróżnieniu od telepracy, mającej jednak regularny charakter

– mówi Piotr Nietrzpiel, dodając, że w przypadku tego typu regulacji na "zwykłe czasy", po epidemii, należałoby uwzględnić w tym wypadku zdanie pracownika co do pracy zdalnej.

– Tak więc taka praca powinna odbywać się raczej na jego wniosek, a za zgodą pracodawcy

– podkreśla mec. Nietrzpiel.

W opinii Wioletty Żukowskiej – Czaplickiej, z punktu widzenia pracodawców szczególnie istotne jest to, czy te przepisy będą miały wyłącznie charakter czasowy, czy też na stałe wejdą do naszego porządku prawnego.

– Polacy przyzwyczaili się do pracy zdalnej i po ustaniu epidemii należy oczekiwać większego zainteresowania home office zarówno po stronie pracodawców, jak i pracowników. […] Regulacje prawne powinny wychodzić naprzeciw tym oczekiwaniom i ułatwiać korzystanie z tej elastycznej formy

– mówi Wioletta Żukowska-Czaplicka.

Prawo.pl /GG/ Fot. pxhere, domena publiczna


wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.