wtorek
| 23 października 2018
Michał Miłosz | 27 września 2018

Czas papieża Judasza Antychrysta – profetyczna zapowiedź katastrofy?

apokalipsa

Posłańcy złych wiadomości nigdy i nigdzie nie byli mile widziani. W wielu cywilizacjach kuriera przynoszącego wiadomości o klęsce zabijano. Tak samo nie lubimy, kiedy naszą strefę komfortu narusza się prawdą. Szczególnie zaś nie przepadamy, gdy ktoś zapowiada nam rzeczy nieprzyjemne, gorzkie i niestety realne, nawet gdy jest to robione w formie ironicznej, bądź zgoła szyderczej. A tak można odczytać najnowszą książkę Pawła Lisickiego "Epoka Antychrysta. Powiastka apokaliptyczna o czasach ostatecznych".

Spotkałem się wcześniej z wieloma książkami, które w różny sposób wieszczyły naszą przyszłość. Od "Requiem dla Europy" Pawła Kempczyńskiego, przez "Inszallah" Oriany Falacci, "Islam jedenasta plaga" norweskiej autorki Hege Storhaug, czy "Londonistan" Melanie Phillips, a skończywszy na "Nowym wspaniałym świecie" Aldousa Huxley'a i na wybitnym "Obozie świętych" Jeana Raspaila. Można jeszcze dorzucić nieśmiertelnego i niczym Lenin wiecznie żywego George'a Orwella, czy "Harrisona Bergerona" Kurta Vonneguta (wraz z jego genialną ekranizacją). Paweł Lisicki również idzie tą drogą, chociaż nie do końca. Większość, a w zasadzie wszystkie z tych książek odnosiły się do nowego, "wspaniałego" świata. Z totalną kontrolą i skrajnym zamordyzmem. Problemami z polityczną poprawnością, totalną inwigilacją i propagandą, odwróceniem pojęć, masową imigracją obcokulturowych przybyszów, szczególnie z kręgu islamu.

Cztery nogi: dobrze dwie nogi: źle

W najnowszej książce Pawła Lisickiego czytamy: "Pod niektórymi oficjalnymi komentarzami pojawiły się jednak krytyczne wpisy. (…) Zgodnie z obowiązującym prawem specjalnie wyszkolone zespoły antyhejterskie zatrudnione przez globalne Ministerstwo Sprawiedliwości miały pilnować, żeby takie przejawy niechęci do postępu nie mogły mieć miejsca. Monitorowano wszystkie wypowiedzi. Mysz by się nie prześlizgnęła. Ale jaja. Niewierzący papież chce zmusić do wiary w swoje brednie wierzących katolików" – jak później się okazało, tej treści obrzydliwy, nienawistny wpis wisiał na oficjalnej stronie Watykanu przez całych siedem minut i szesnaście sekund. "To nie papież, ale przebieraniec. Jest gorszy niż wszystkich siedmiu Franciszków razem wziętych" – ten przetrwał trzy minuty. Co gorsza, mimo późniejszych wysiłków i sporych nakładów nie udało się ustalić sprawców. (...) Wszystkich czytelników owych ohydnych wpisów raz-dwa wytropiono i poddano szczególnej obserwacji. (…) Zresztą, dziewięćdziesiąt procent od razu zgłosiło wpisy służbom monitorującym sieć, a pozostałych dziesięć procent chciało to zrobić w późniejszym okresie".

Czy ten obraz skrajnie zindoktrynowanego społeczeństwa nie przypomina tego, co się już na naszych oczach dzieje w niemieckim, czy brytyjskim internecie? I postaw wielu przeżuwających medialną papkę ludzi na Zachodzie? Może nawet stalinizm nie był jeszcze największym totalitaryzmem – choć tylko dlatego, że nie miał współczesnych środków technicznych. A czas skrajnie totalnego totalniactwa jest jeszcze przed nami? Czy to nie jest orwellowskie "Cztery nogi: dobrze dwie nogi: źle" współczesnych, wytresowanych owiec i baranów? Gdy na drzwiach od brukselskich kibli wiesza się Jezusa i Maryję, a gdyby zrobiono to samo z Mahometem i Fatimą, to poleciałyby głowy. Dosłownie.

Odwieczny antysemityzm nawet bezobjawowy

"Jedna z gazet hiszpańskich postawiła kilka zaskakujących tez. Bank embrionów, z którego skorzystała pani Bergamoto, obsługiwał głównie pary z Izraela. Zdaniem dziennikarzy tejże gazety aż siedemdziesiąt trzy i cztery dziesiąte procent klientów banku pochodziło właśnie stamtąd. Czy wskazywałoby to na żydowskie pochodzenie papieża? Trudno było cokolwiek ustalić w tej sprawie, gdyż natychmiast po ukazaniu się artykułu gazetę rozwiązano, a wszystkich redaktorów posłano do obozu reedukacji". 

"Ten straszliwy akt antysemityzmu jest czymś tak haniebnym, że aż nie wiem, jak go nazwać. Barbarzyństwo wieku dwudziestego objawiło się w swej pełnej krasie teraz, na początku wieku dwudziestego trzeciego"

– ten fragment wydaje się być żywcem wyjęty z wykładu "profesorów" Engelking-Boni, Bilewicza, Hartmana, Grossa, czy Grabowskiego. Tudzież innego Singera, Laudera, Weissa, czy Danielsa.

Antychryst na Piotrowym tronie

Wybór 15 października 2217 roku papieża, który przybrał imię ostatniego z apostołów – Judasza jest zaledwie wstępem do pokazania degrengolady, która już dzieje się właśnie na naszych oczach. Watykan dzisiaj jest rozszarpywany. To skutek – rozmaitych lobby, wpływowych mafii i służb specjalnych państw trzecich. Od KGB, przez izraelski Mossad, a na CIA skończywszy. Zwłaszcza że to Barack Obama i Amerykanie odpowiadają za dziwną dymisję tradycjonalisty Benedykta XVI i objęcie Stolicy Piotrowej przez modernistę z Argentyny. Kościół jest rozdzierany przez wewnętrzne konflikty, ale także właśnie przez ten wybór. Gdy na tron Piotrowy umiejscowiono kapłana, który jednocześnie głosi ubóstwo (jak najbardziej słusznie), ale niestety także "zrównoważony rozwój" i przyjmowanie "biednych uchodźców", którzy są "emanacją Chrystusa na Ziemi". Cóż fakt, że są roszczeniowymi muzułmańskimi imigrantami ekonomicznymi, a pewna część z nich to także agresywni przestępcy, radykalni islamiści, a nawet terroryści z ISIS, jakoś dla papieża Franciszka nie ma znaczenia. Co więcej, nowy Ojciec Święty (ten sam, który dzisiaj stwierdził, że "część tragicznej historii Litwy przyszła z Zachodu: od Niemców, od Polaków") jest za rozbrojeniem społeczeństw, co przy masowej imigracji z krajów dzikich pachnie już holokaustem białych w Europie na jeszcze większą skalę, niż to, co się na naszych oczach dzieje w Afryce Południowej. Papiescy milusińscy nawet nie potrzebują broni palnej – jak ktoś nie wie, czemu arabscy nożownicy są tak skuteczni, to niech się zastanowi, gdzie oni ewentualnie pracowali (o ile w ogóle byli czynni zawodowo) przez ostatnie dziesięć lat? Z tasakiem na kebabie? To jakie szanse w starciu z nim uzbrojonym w kosę ma przeciętny, metroseksualny Zachodnioeuropejczyk?

Lisicki szydzi i ma w tym absolutną rację. A robienie mu z tego zarzutu jest po prostu głupie. To nie redaktor naczelny "Do Rzeczy" odpowiada za nowy, wspaniały świat. To nie on jest przyczyną masowej apostazji od Kościoła Katolickiego, tylko sami hierarchowie, z papieżem na czele, dla których muzułmanie, Żydzi, czy skrajnie lewackie media są ważniejsi od własnych, wiernych owieczek. Nie umiejący zrobić porządku z aferami pedofilskimi, homoseksualnymi, czy finansowymi. Tak więc czynienie takich zarzutów autorowi jest kompletnie bez sensu.

Paweł Lisicki, Epoka Antychrysta. Powiastka apokaliptyczna o czasach ostatecznych, Fabryka Snów, Lublin-Warszawa 2017, ss. 163.

Opublikował:
Michał Miłosz
Author: Michał Miłosz
O Autorze
Absolwent historii i filologii polskiej na UŁ, podyplomowych studiów ekonomicznych dla dziennikarzy na INE PAN oraz kursu MON dla korespondentów w rejonach działania Polskich Kontyngentów Wojskowych.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.