czwartek
| 19 września 2019

Chyba już zdążyliśmy się przyzwyczaić, że gdy w Polsce wybucha jakaś afera, to pod jej płaszczykiem władza próbuje wprowadzić szkodliwe dla obywateli zapisy. Histeria i dezinformacja związana z sanitarnym odstrzałem dzików jest idealną okazją, by np. dać możliwość przejęcia prywatnych biznesów przez prokuraturę i sądy. 

– Ten projekt już trafił do Sejmu. Jest to projekt skandaliczny i nieakceptowalny, łamiący konstytucyjne prawa, domniemanie niewinności i prawo do obrony. Jest to kolejny element dokręcania przez socjalistyczny rząd Prawa i Sprawiedliwości śruby przedsiębiorcom. Kukiz'15 będzie bardzo mocno sprzeciwiał się temu projektowi i ja, jako wicemarszałek sejmu, procedowaniu go w ogóle. To jest chory projekt, trzeba zrobić wszystko, by go zablokować

– tak na ten temat wypowiedział się wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka.

Kiedy w naszym cudownym kraju liczba specjalistów od ASF i odstrzału dzików powoli dorównywała liczbie mieszkańców, Ministerstwo Sprawiedliwości złożyło projekt zaostrzający regulacje dotyczące m.in. karania firm za przestępstwa. Jak podaje Forbes.pl według proponowanych przepisów, prokuratura będzie miała możliwość zawieszenia działalności prywatnego przedsiębiorstwa, a sądy będą mogły nakazać likwidację firmy, której majątek przejąłby Skarb Państwa. Można? Można. 

Projekt nosi piękną nazwę "Ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary i zmianie niektórych ustaw". Ta ostatnia część nazwy ustawy jest moją ulubioną. Oto pomysłodawcy planują wprowadzić konkretne zmiany prawne i jeszcze zmienią sobie zapisy "niektórych innych ustaw". Raj dla inwestorów, jeśli chodzi o stabilność stanowionego prawa. 

W 2017 r. do sądów wpłynęło 14 spraw, w 2016 r. – 25, a w 2015 r. – 14. Analizy wskazują na nieznaczną wysokość nakładanych kar, co może wskazywać na to, że są one używane głównie wobec małych podmiotów zbiorowych. Wypacza to koncepcję odpowiedzialności osób prawnych i prowadzi do wniosku, że aktualny model nie stanowi skutecznego narzędzia do walki z tego typu przestępczością – czytamy na stronie Prezesa Rady Ministrów.

Informacja ta pojawiła się 8 stycznia, co zostało przyćmione koniecznością walki o biedne dziki, które, według histerycznej narracji Mai Ostaszewskiej i innych "ekspertów" od myślistwa i gospodarki leśnej, miały zostać eksterminowane. Przecież jeden z mniejszych odstrzałów sanitarnych dzików od 2014 roku, gdy rozpoczęła się walka z ASF, to mord, ale jak w samym 2018 roku zabito 42 mln nienarodzonych dzieci, to już jest wolny wybór kobiety. 

Kiedy każdy w Polsce zajęty był sprawą walki z afrykańskim pomorem świń, Ministerstwo Sprawiedliwości zaproponowało, by firma mogła stanąć przed sądem, zanim jej pracownikowi zostanie udowodnione przestępstwo, a nawet, gdy nie ustali się jeszcze winnego popełnionego przestępstwa. 

Postępowanie przeciwko całej firmie może zostać wszczęte, gdy zaistnieje "uzasadnione podejrzenie popełnienia czynu zabronionego oraz istnienie interesu społecznego, przemawiającego za jego wszczęciem". Daje to prokuratorom ogromną dowolność w interpretowaniu tego, czym jest uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa. 

Jak podaje portal Forbes.pl, przez wprowadzenie tych przepisów prokuratura będzie mogła ustanowić w firmie zarząd przymusowy, zakazać łączenia i przekształcania przedsiębiorstwa. Jak prokuratura uzna to za stosowne, będzie mogła również zakazać ubiegania się o środki publiczne, czy wstrzymać wypłaty dotacji i subwencji. Przedsiębiorstwo nie będzie mogło również zawierać umów, prowadzić określonej działalności oraz obciążać lub zbywać majątku, jeżeli sąd nie wyrazi na to zgody. Takie same możliwości będą miały sądy podczas trwania postępowania sądowego. Innymi słowy, zanim jeszcze wina popełnionego czynu zabronionego zostanie udowodniona, prokuratura i sąd przejmują firmę i decydują o jej najważniejszych działaniach. 

Takie działanie ma być również stosowane prewencyjnie, gdy działanie firmy może prowadzić do popełnienia "kolejnego czynu zabronionego, wyrządzić szkodę Skarbowi Państwa lub innej osobie".

Oczywiście takim zmianom prawnym muszą również towarzyszyć zwiększone kary finansowe. Dziś firma może zostać ukarana kwotą od 1 tys. zł do 5 mln zł, ale nie więcej niż 3 proc. przychodu. Nowelizacja przepisów zwiększa te kary od 30 tys. zł do 30 mln zł. Ponadto, sądy będą mogły orzekać przepadek mienia i korzyści majątkowej, zakazać prowadzenia określonej działalności gospodarczej, korzystania ze wsparcia organizacji międzynarodowych, a nawet likwidację firmy, gdy za popełniony czyn grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Wówczas majątek przepada na rzecz Skarbu Państwa.

Fot. Aleksandra Kasperska

Opublikował:
Ewa Zajączkowska
Author: Ewa Zajączkowska
O Autorze
Dziennikarz, publicysta, komentator polityczny. Absolwentka Uniwersytetu Marii Skłodowskiej-Curie. Z pasji nauczyciel historii i wiedzy o społeczeństwie. Antysocjalistka, wolnorynkowiec. Serce po prawej stronie.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.