poniedziałek
| 24 czerwca 2019

Z danych statystycznych wynika, że przeciętny pracownik zarabiający średnią krajową więcej łoży na państwo niż zostaje dla niego!

W 2019 roku organy państwa polskiego wydają nasze pieniądze w oszałamiającym tempie 28 899 zł na sekundę, 1 733 957 zł na minutę, 104 037 409 zł na godzinę i 2 496 897 808 zł dziennie. Warto porównać te dane do sytuacji sprzed 10 lat. W 2009 roku było to odpowiednio 18 664 zł na sekundę, 1 119 863 zł na minutę, 67 191 781 zł na godzinę i 1 612 602 740 zł dziennie. Oznacza to, że teraz wydatki publiczne są wyższe o niemal 55 proc., mimo że zgodnie z kalkulatorem inflacji, dostępnym na stronach Ministerstwa Finansów, w tym okresie inflacja wyniosła w Polsce znacznie mniej, bo 18,7 proc., a do tego, z powodu emigracji, zmniejszyła się populacja naszego kraju, więc wydatki siłą rzeczy powinny być niższe.

4467 zł diabłu w zęby

W 2019 roku dochody budżetu państwa zaplanowano na 387,7 mld zł, a wydatki budżetu na 416,2 mld zł. Deficyt jest na poziomie 28,5 mld zł. Niestety, budżet państwa to mniej niż połowa wydatków publicznych (budżet nie obejmuje m.in. wydatków FUS – 245,3 mld zł, NFZ – 88,7 mld zł, budżetu środków europejskich – 85,3 mld zł czy samorządów terytorialnych). Zgodnie z uzasadnieniem do projektu ustawy budżetowej na 2019 rok wydatki publiczne wyniosą łącznie 911,4 mld zł (40,9 proc. PKB). Planowany deficyt sektora finansów publicznych w 2019 roku wyniesie 41,4 mld zł, tj. 1,9 proc. PKB. Co ciekawe, w stosunku do roku 2018, kiedy to wydatki publiczne wyniosły 861,7 mld zł, tempo wzrostu tych wydatków ma być dwa i pół razy wyższe niż prognozowany poziom inflacji – wzrosną o 5,8 proc., podczas gdy średnioroczną dynamikę cen towarów i usług konsumpcyjnych Ministerstwo Finansów szacuje na 2,3 proc.

Ktoś musi te pieniądze najpierw wypracować, żeby potem państwo mogło je skonfiskować i następnie wydawać. Nie jest to jakaś mityczna postać z odległej galaktyki, tylko jesteśmy to my wszyscy, ciężko pracujący Polacy. Przyjmując, że jest nas obecnie ok. 36 mln, oznacza to, że w 2019 roku przeciętny Polak, włączając w to niemowlaków, bezrobotnych i emerytów, będzie płacił podatki, opłaty i różnego typu składki dla państwa w wysokości około 25,3 tys. zł (w 2009 roku było to 15,4 tys. zł), czyli 2110 zł (w 2009 roku – około 1300 zł) miesięcznie!

Jeszcze gorzej wyglądają te statystyki, jeśli weźmiemy pod uwagę wyłącznie liczbę Polaków aktywnych zawodowo (w końcu niemowlak nic nie wypracowuje), które według GUS w I kwartale 2018 roku obejmowały minimalnie ponad 17 mln osób. Wtedy na Polaka pracującego w 2019 roku przypada do zapłacenia ok. 53,6 tys. zł (w 2009 roku – 35,4 tys. zł), czyli 4467 zł (w 2009 roku – 2950 zł) miesięcznie! Przyjmując, że średnia płaca krajowa w 2018 roku wynosiła 3216 zł netto i jej wzrost wyniesie tyle samo w 2019 roku (5,4 proc.), czyli będzie to 3390 zł, oznacza to, że przeciętny pracownik zarabiający średnią krajową więcej łoży na państwo niż zostaje dla niego! Czyli gdyby nie było wydatków publicznych, w 2019 roku pracujący Polak byłby bogatszy średnio o 4467 zł miesięcznie (wyższe zarobki i niższe ceny) i zarabiał nie ok. 3390 zł netto, a 7857 zł miesięcznie! To pokazuje przerażającą skalę rabunku na Polakach w wykonaniu kolejnych rządów, niezależnie od opcji politycznej. Nie można mówić o jakiejkolwiek wolności, także gospodarczej, kiedy państwo zabiera 57 proc. wypracowanego dobrobytu! Im wydatki wyższe, tym mniejsza wolność.

30 000 zł długu

To nie wszystko. Cały czas szybko rośnie też zadłużenie publiczne. Dług sektora instytucji rządowych i samorządowych liczony według definicji Unii Europejskiej wzrasta z 1,036 bln zł w 2018 roku do ponad 1,093 bln zł w 2019 roku, czyli o 5,5 proc. A pamiętajmy, że i tak jest znacznie niższy niż byłyby, gdyby nie zabranie 150 mld zł z OFE przez rząd Donalda Tuska i sztuczki księgowe ówczesnego ministra finansów Jana-Vincenta Rostowskiego. Ale nawet w tej sytuacji dług ten jest o 66 proc. wyższy niż na koniec 2009 roku, kiedy to wynosił 658,8 mld zł. Oznacza to, że poprzez kredyty, obligacje, pożyczki itp. sektora publicznego przeciętny Polak (także nowo narodzone niemowlę) zadłużony jest już na ok. 30 tys. zł, podczas gdy 10 lat temu było to 17,3 tys. zł! Wzrost o 73 proc.! Co więcej, uwzględniając dług ukryty (przyszłe zobowiązania emerytalno-rentowe w wysokości około 5 bln zł) jest to aż ok. 167 tys. zł na każdego Polaka.

"Musimy skończy z tym podatkowym armagedonem! Chcemy zlikwidować szkodliwy podatek PIT, patologiczny ZUS oraz radykalnie uprościć prawo gospodarcze. Uwolnimy polską gospodarkę, którą POPiS trzyma na łańcuchu. Taka polityka naprawdę jest możliwa!"

– słusznie nawołuje na swoim facebookowym profilu partia Wolność. Niestety, niewiele osób jej słucha.

– Nieuczciwe to jest opodatkowanie ludzi w sposób nadmierny. Nieuczciwe jest w ogóle opodatkowanie ludzi na rzeczy, które nie są absolutnie niezbędne dla funkcjonowania państwa. Nieuczciwe jest zabieranie siłą ludziom pieniędzy i dawanie ich innym ludziom, to jest nieuczciwe. Nie ma nic nieuczciwego w tym, że gdzieś obniża się podatki, bo obniżanie podatków jest właśnie formą uczciwości. Uczciwe jest, kiedy każdy dysponuje tym, co sam wypracował

– mówił w Parlamencie Europejskim europoseł Dobromir Sośnierz.

Fot. Aleksandra Kasperska

Opublikował:
Tomasz Cukiernik
Author: Tomasz Cukiernik
O Autorze
Z wykształcenia prawnik i ekonomista, z wykonywanego zawodu – publicysta i komentator gospodarczy, a z zamiłowania – podróżnik. Autor trzech książek (m.in. „Dziesięć lat w Unii” i „Socjalizm według Unii”) oraz około tysiąca artykułów opublikowanych w polskiej prasie i Internecie.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.