poniedziałek
| 25 marca 2019

W niedzielę 27 stycznia 2019 r. przypadła 74. rocznica wyzwolenia przez żołnierzy Armii Czerwonej więźniów NIEMIECKIEGO obozu zagłady KL Auschwitz. Właśnie w tym momencie zastanawiasz się, dlaczego słowo "niemieckiego" napisałem z dużych liter i dodatkowo pogrubiłem. Zrobiłem to celowo, ponieważ mam już serdecznie dość wmawiania mi i Wam, że za II wojnę światową i śmierć miliona osób odpowiadają jacyś tam "naziści".

Gdy byłem jeszcze w szkole, czy to podstawowej, czy gimnazjum, czy liceum, zawsze uczono mnie, że to Niemcy napadły na nas 1 września 1939 r. Nie było żadnych tam nazistów, bądź innych wyimaginowanych nacji, czy narodów. Dziwnym zbiegiem okoliczności moi dziadkowie, którzy przeżyli wojnę, też mówili o Niemcach, a nie nazistach. Nie rozumiem czemu, spiker Polskiego Radia Zbigniew Świętochowski 1 września 1939 r. mówił o Niemcach, a nie nazistach. Może to tylko moje urojenia, może szukanie na siłę sensacji, a może celowy zabieg? Nie mi to oceniać. Ocenić mogę natomiast postawę pewnych kręgów, które "podpały" swoim zachowaniem.

Znowu "polski obóz śmierci"…

W dniu 74. rocznicy wyzwolenia Auschwitz amerykańska telewizja CBS News w materiale na ten temat podała, że "dziesiątki byłych więźniów wróciło do polskiego obozu śmierci na Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu". Nosz k. mać… Słucham, oglądam i przecieram oczy ze zdumienia. Jeszcze bardziej przecieram oczy ze zdziwienia, że nasz, podobno wielki sojusznik, czyli Stany Zjednoczone milczą. Pani ambasador, halo, jest pani tam? Skoro może się pani mieszać w naszą politykę wewnętrzną, to chyba może pani przeprosić nas wszystkich za to celowe sformułowanie CBS News. Ach tak, nie może pani, bo "wolne i niezależne amerykańskie media"  tak mogą. Hmm to ja też mogę.

Hej frajerzy z CBS News, a może przypomnimy wam o waszych obozach zagłady, bo my w przeciwieństwie do was takich nie zakładaliśmy. Tak drogi czytelniku, amerykanie mieli działające obozy koncentracyjne w czasie II wojny światowej. Mało tego, więzili tam swoich obywateli japońskiego pochodzenia. Wszystko przez atak na Pearl Harbor, z którym wspomniani obywatele nie mieli nic wspólnego. Droga Ameryko, nie byli dywersantami, sabotażystami, a mimo to aresztowaliście 120 tys. osób i zamknęliście ich w obozach. Mało tego, mieliście amerykańskich Japończyków w swojej armii, którzy przelewali krew w Europie za swoją ojczyznę, która więziła ich żony, dzieci i która szczerze ich nienawidziła. Zapomnieliście już o tym? Nie pamiętacie, jak ich bito i ilu zmarło? Myślicie, że rekompensaty wystarczyły i wszyscy zapomnieli? I wy macie czelności pisać "polski obóz śmierci"?

Hej Ameryko, a co zrobiłaś, żeby powstrzymać machinę śmierci w Europie? Pamiętasz o żydowskich pasażerach liniowca "St. Louis", którzy szukając ratunku przed Hitlerem, dopłynęli do wybrzeży Florydy? Zapomniałaś, jak okręty straży przybrzeżnej zagrodziły liniowcowi drogę, a Twój prezydent stwierdził, że Żydzi z Europy to "element niepożądany"?

Pamiętasz, jak nasi chłopcy i dziewczęta z Armii Krajowej z narażeniem życia zbierali informacje o tym, co dzieje się w Auschwitz? Zapomniałaś o "raportach Witolda Pileckiego"? Ile bomb z twoich samolotów spadło na tory do obozu zagłady i na komory gazowe? Nie musisz odpowiadać na te pytania, bo my doskonale wiemy, co zrobiłaś, a raczej czego nie zrobiłaś.

Co wolno wojewodzie, to nie tobie polski smrodzie

Samego siebie przeszedł niejaki Efraim Zuroff, szef Centrum Szymona Wiesenthala, który na łamach izraelskiego dziennika "Times of Izrael" opublikował artykuł pt. "Izrael musi przestać ulegać zniekształcającym Holokaust". Kim są owi "zniekształcający historię"? To państwa Europy Środkowo-Wschodniej, które w jego ocenie "systematycznie przepisują opowieść o II wojnie światowej i rzezi europejskiego żydostwa". Spytacie cóż to za państwa? Śpieszę z odpowiedzią, to: Litwa, Ukraina, Węgry, Chorwacja, Łotwa, Rumunia, Estonia i oczywiście Polska. Według Zuroffa owe "zniekształcenie" polega na ukrywaniu lub minimalizowaniu szerokiego udziału lokalnych kolaborantów w Holokauście. Dalej jest jeszcze gorzej, bo zdaniem szefa Centrum Szymona Wiesenthala "promowany jest fałsz równoważności przestępstw nazistów i komunistów i promowanie lokalnych antysowieckich bohaterów mimo ich aktywnego udziału w przestępstwach Holokaustu". Jak by nie patrzeć, to wszyscy komuniści na świecie zamordowali więcej osób niż wszyscy "naziści", czy inni faszyści razem wzięci. Ciekawi mnie tylko, czy ten fałsz w "równoważeniu przestępstw nazistów i komunistów" wynika z tego, że u "nazistów" Żydów mordowano, a u komunistów to Żydzi mordowali.

Wielce szanowny panie Zuroffie, pragnę przypomnieć, że Żydzi też mieli swój ogromny udział w kolaboracji. Nie słyszał pan o Jüdischer Ordnungsdienst i ich wyczynach w warszawskim getcie? Pewnie pan słyszał, ale oficjalna narracja mówi, że "Polacy kolaborowali z antysemityzmu i chciwości, a Żydzi, by się ocalić". Pozwoli pan, że przytoczę relację naocznego świadka, Żyda Rubinlichta.

"Członkowie żydowskiej Ordnungsdienst albo gwałcili młode żydowskie dziewczyny, albo wymuszali na nich usługi seksualne przy Umschlagplatz. Młode kobiety, schwytane gotowe były zgodzić się na wszystko w zamian za uwolnienie od tego piekła. Oczywiście nigdy ich nie uwalniano. Ale strażnicy robili z nimi to, czego chcieli". (Charles G. Roland: "Courage Under Siege: Starvation, Disease, and Death in the Warsaw Ghetto", New York and Oxford 1992, s. 51.)

Takich relacji jest wiele więcej. Mało tego, stwierdził pan, że w naszych miastach, muzeach wystawy uczą, że zbrodnie komunistyczne były ludobójstwem i są tak samo złe, jak te niemieckie, co nie do końca jest słuszne. Czy dlatego, że sporo Żydów było w komunistycznych organach bezpieczeństwa?

Może Pan spać spokojnie, nikt was nie będzie oskarżał, nikt nie będzie od was wymagał przeprosin, nikt nie upomni się o odszkodowania. Wypracowaliście skuteczne metody zamykania ust, a zwłaszcza jedną - "antysemityzm". Gdy patrzę na to wszystko, przypominają mi się słowa Izraela Singera wypowiedziane pod adresem Polski w 1996 r. podczas Światowego Kongresu Żydów w Buenos Aires:

"Ponad trzy miliony Żydów zginęło w Polsce i Polacy nie będą spadkobiercami polskich Żydów. Nigdy na to nie pozwolimy (…) Będą słyszeli o tym od nas tak długo, jak Polska będzie istnieć. Jeżeli Polska nie spełni roszczeń Żydów, będzie publicznie atakowana i upokarzana na forum międzynarodowym".

Wychodzi na to, że mimo wszelkich zapewnień te słowa były jednak prorocze i są realizowane.

Fot. Agnieszka Radzik

Opublikował:
Oliver Pochwat
Author: Oliver Pochwat
O Autorze
Dziennikarz. Absolwent Wydziału Prawa i Administracji, Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Zainteresowania: polityka, konflikty światowe, historia, relacje polsko-ukraińskie, rekonstrukcja historyczna.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.