piątek
| 23 sierpnia 2019

Prostych ludzi można jeszcze zrozumieć, że nie mają pojęcia, jak działają finanse publiczne i dlatego głosowali na PiS. Ale popieranie Koalicji Europejskiej nie mieści się już w głowie.

Wyborcy PiS nie tylko czuli wdzięczność dla partii rządzącej za coraz hojniejszy socjal, ale z pewnością mieli też nadzieję na więcej. W efekcie była premier Beata Szydło uzyskała rekordowe ponad 525 tys. głosów. Wiosna i Lewica Razem dostali niewiele – można zrozumieć, że w społeczeństwie jest jakiś margines ludzi, którzy mają takie skrajne poglądy, więc też powinni mieć swoich reprezentantów. Ale tych wyborców, którzy w tak wielkiej liczbie głosowali na Koalicję Europejską, trudno pojąć. To politycy, którzy otwarcie działali przeciwko polskiej racji stanu, nie tylko haniebnie donosząc na polskie władze w Brukseli, ale także głosując w PE za tzw. pakietem mobilności, uderzającym w polską branżę transportową, za ACTA2, czyli cenzurą Internetu czy poprzez brak walki ze skrajnie szkodliwą, szczególnie dla Polski, unijną polityką klimatyczno-energetyczną.

Sukces (post)komunistów

Niektóre z osób, które w majowych wyborach trafiły do Europarlamentu z Koalicji Europejskiej, dostały całkiem dużą liczbę głosów, jak europoseł Jerzy Buzek (ponad 422 tys. głosów! To drugi najlepszy wynik), który jako premier nie tylko likwidował polskie górnictwo, ale także prowadził inne szkodliwe działania, jak reforma samorządowa skokowo zwiększająca biurokrację poprzez wprowadzenie powiatów. Niby od lat prof. Buzek jako europoseł promuje technologie czystego węgla, ale ciągle nic z tego nie wychodzi. Z kolei aż 252 tys. głosów otrzymała była premier Ewa Kopacz, która kłamała w sprawie ofiar katastrofy smoleńskiej, a także twierdziła, że ludzie żyli… w czasach dinozaurów.

Dzięki Koalicji Europejskiej do PE dostali się także postkomuniści – i to 30 lat po rzekomym upadku PRL. Dla mnie jest to nie do pojęcia.

"Kiszczak ma frakcję ... czy nam po ludzku nie jest wstyd? Tak w imię ofiar stanu wojennego, górników mordowanych czy stoczniowców? Czy nam nie jest wstyd w imię zamordowanego księdza Jerzego Popiełuszki? Tak po ludzku? Nie politycznie – po ludzku”

– tak poseł Tomasz Jaskóła z Kukiz'15 skomentował w mediach społecznościowych wybór na europosłów Włodzimierza Cimoszewicza (prawie 220 tys. głosów!), Leszka Millera, Marka Belki, Danuty Hübner i Bogusława Liberadzkiego.

Wszyscy ci ludzie byli członkami PZPR. Za ten sukces postkomunistów można podziękować właśnie PO, która wciągnęła ich na swoje listy i w ten sposób pomogła SLD przypomnieć o swoim istnieniu. Dlatego słuszne są słowa satyryka Jana Pietrzaka, który w Polskim Radiu powiedział, że antypolska "Koalicja Europejska to zbieranina, nowotwór polityczny, który kiedyś trzeba będzie wyciąć". Poseł Jaskóła szczególnie złe zdanie ma o jeszcze jednym, nowym eurodeputowanym z SLD – Marku Balcie z Częstochowy.

"Macie swojego europosła ... i nawet nie o stal mi chodzi. Ten człowiek odlał, co najwyżej nadmiar wody w szklance. Język kloaki. Knajactwo w wypowiedziach, osiągnięcia wirtualne. Gratuluje wszystkim reprezentanta naszego miasta w PE"

– skomentował na FB poseł Jaskóła.

"Jeśli osoby o kondycji intelektualnej i moralnej Pana Marka Balta dostają się do PE, to musisz wreszcie zrozumieć, że ten system działa źle"

– dodał.

Ale ci wszyscy mniej lub bardziej czerwoni nie będą bynajmniej czuli się osamotnieni w PE. W dotychczasowej kadencji Europarlamentu wśród frakcji były dwie, które zrzeszały ugrupowania jawnie komunistyczne: Konfederacyjna Grupa Zjednoczonej Lewicy Europejskiej / Nordycka Zielona Lewica oraz Grupa Zielonych / Wolne Przymierze Europejskie. Trudno w to uwierzyć, ale wśród członków tych frakcji działają legalnie ugrupowania t.j. Francuska Partia Komunistyczna, belgijska Rewolucyjna Liga Komunistyczna, marksistowsko-leninowska belgijska Partia Komunistyczna, Niemiecka Partia Komunistyczna, Komunistyczna Partia Austrii, włoskie Odrodzenie Komunistyczne, włoska trockistowska Krytyczna Lewica, Komunistyczna Partia Hiszpanii, hiszpańska trockistowska Lewica Antykapitalistyczna, baskijska marksistowska partia Zutik, irlandzka trockistowska Socjalistyczna Partia Robotnicza, Komunistyczna Partia Finlandii, brytyjska trockistowska Partia Socjalistyczna czy Węgierska Komunistyczna Partia Pracujących. Ufff… Jest tego trochę.

Woleli plażing

Efekt jest taki, że wybory europarlamentarne umocniły rządy POPiS-u. W wyborach do PE z 2014 roku POPiS zdobył razem blisko 64 proc. głosów, a teraz PiS i KE łącznie prawie 84 proc., ale dzięki progowi wyborczemu będą mieli aż 94 proc. europosłów! Taki wynik wyborów jest dla mnie tym bardziej niepojęty, że można było zagłosować na aż trzy w miarę sensowne alternatywy: Konfederację Korwin Braun Liroy Narodowcy, Kukiz'15 oraz Polskę Fair Play prof. Roberta Gwiazdowskiego. Łącznie te ugrupowania dostały niemal 9 proc. głosów i nie uzyskały ani jednego mandatu. Niestety, kilka czynników osłabiło wynik wyborczy tych stronnictw. Przede wszystkim antysystemowym ugrupowaniom wolnościowym zaszkodziła stosunkowo wysoka frekwencja, która była zbawieniem dla PiS. Jednocześnie nie popisali się ludzie młodzi, którzy w dużej mierze popierali Konfederację, a nie poszli do urn wyborczych.

"3/4 ludzi w wieku 18-29 lat nie poszło w ogóle na wybory. Dziękuję wam wy je***e skur*****y, że wybraliście piwko, grille, imprezki, plażingi i inne ch*****o w miejsce dobra Polski. A niech się wali! Ja mam już dość! Mam dość tej tubylczej hołoty, starych skretyniałych dziadów z kisielem zamiast mózgu i młodocianych bęcwałów, którym nie robi różnicy, czy będą volksdeutschami czy żydofilami, byle hajs dla niewolnika się zgadzał"

– czytamy w emocjonującym, powyborczym wpisie na FB Piotra Korczarowskiego, założyciela telewizji internetowej eMisja.Tv.

"Tu się nigdy nic nie zmieni. Tu będzie Polin! Niewolnicza mentalność"

– dodał dziennikarz.

Bez wątpliwości swoje zrobiła też prorządowa propaganda TVP i blokada informacyjna na temat Konfederacji w telewizji publicznej. Z kolei niektórzy politycy i komentatorzy zwracają uwagę na możliwe oszustwa wyborcze. Konrad Berkowicz, kandydat Konfederacji, opublikował na swoim FB przykłady zgłoszone przez wyborców, którzy zagłosowali na konkretnych kandydatów, którym ostatecznie policzono… zero głosów. Co najmniej podejrzanie wygląda też duża różnica pomiędzy badaniami exit polls a ostatecznie ogłoszonymi wynikami. Na tej rozbieżności najwięcej zyskało PiS (ponad 7 proc.), a najwięcej straciła Konfederacja (ponad 25 proc.) i Kukiz'15 (10 proc.).

Tymczasem szczególnie w Europarlamencie przedstawicielami powinny być osoby, które dbają o interes kraju członkowskiego, a nie Unii Europejskiej. Ludzie, którzy krytycznym okiem spoglądają na to, co wyprawia eurobiurokracja i próbują stopować te działania, a nie w podskokach realizują politykę Berlina. Takim ugrupowaniem swego czasu był węgierski Jobbik, który jednak w 2018 roku dokonał wolty i z partii narodowej, broniącej interesu Węgier, zamienił się w partię establishmentową. Działaczom nie wyszło to jednak na dobre.

– W ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego Jobbik został praktycznie zniszczony, uzyskując 6,3 proc., czyli mniej niż 1/3 wyniku sprzed roku. I to jest właśnie początek końca. To bardzo smutne, widzieć, że "nacjonalistyczni" liderzy ciągle powtarzają ten sam błąd. Jeśli robi się politykę dla interesu narodowego, nie można szukać uznania ze strony lewicy, ze strony mainstreamu. Jeśli polityk szuka komfortowego stanowiska, nie powinien być politykiem narodowym

– mówi László Sípos, były wieloletni działacz Jobbiku.

Polskim narodowcom na razie to nie grozi, bo nie dostali się do PE.

Fot. Agnieszka Radzik

Opublikował:
Tomasz Cukiernik
Author: Tomasz Cukiernik
O Autorze
Z wykształcenia prawnik i ekonomista, z wykonywanego zawodu – publicysta i komentator gospodarczy, a z zamiłowania – podróżnik. Autor trzech książek (m.in. „Dziesięć lat w Unii” i „Socjalizm według Unii”) oraz około tysiąca artykułów opublikowanych w polskiej prasie i Internecie.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.