czwartek
| 09 kwietnia 2020
Tomasz Cukiernik | 03 marca 2020

Dlaczego w Polsce mamy buty?

Dlaczego w Polsce mamy buty?

"Bo nie ma ministerstwa do spraw butów, bo państwo się tym nie zajmuje i dlatego nie ma żadnych problemów z butami. (…) W wyniku tego, że nikt się nie zajmuje guzikami, w Polsce nie ma żadnego problemu z guzikami. Gdyby państwo nie zajmowało się budową domów, kolejami, samochodami, to byłyby i samochody, i koleje, i wszystko by działało, jak trzeba. To działalność państwa szkodzi Polsce. Państwo polskie w sposób wyraźny i oczywisty szkodzi Polsce" – mówił w Sejmie w styczniu br. poseł Janusz Korwin-Mikke.

"Autobusy utrzymywane przez państwo czy samorząd nie zarabiają na siebie nawet w dużych miastach. Śląski KZK GOP ze sprzedaży biletów pokrywa tylko… nieco ponad 1/3 kosztów swojego funkcjonowania. Więc do każdego normalnego biletu za 3,20 władze samorządowe dorzucają mu jakieś 6 zł. Tyle realnie kosztuje przejazd miejskim autobusem ledwie kilka przystanków — i to przy dużym zagęszczeniu, niewielkich odległościach i ogromnym popycie. To połowa ceny najtańszego połączenia prywatnym Flixbusem z Katowic do Warszawy. A Flixbus jeszcze na tym zarabia. Wyobraźcie sobie, jakie straty wygeneruje jeżdżący po pustkowiach autobus finansowany przez rząd centralny ! Obawiam się, że taniej byłoby nie tylko rozdawać »komunikacyjnie wykluczonym« kupony na taksówkę, ale może nawet — używane samochody"

– zauważył na FB poseł Dobromir Sośnierz.

CD Projekt przegonił PKN Orlen

W styczniu br. "Rzeczpospolita" podała, że sektor górnictwa węgla kamiennego w ciągu 11 miesięcy 2019 roku zanotował stratę netto wynoszącą ponad 460 mln złotych. Z raportu NIK z końca stycznia wynika, że mimo dokapitalizowania i wzrostu cen węgla restrukturyzacja Polskiej Grupy Górniczej nie przyniosła oczekiwanych efektów, wskazując m.in. na spadek wydajności wydobycia węgla. W tym czasie prywatna kopalnia świetnie sobie radzi, co oznacza, że straty państwowych są głębsze. Otóż w trzecim kwartale 2019 roku grupa Bogdanka osiągnęła zysk netto w wysokości 66 mln złotych i był on wyższy o niemal 600 proc. w porównaniu z trzecim kwartałem 2018 roku.

Wzrasta import węgla, mimo że polskie kopalnie mają rosnące zapasy surowca, bo tu działa rynek, a importowany węgiel jest po prostu tańszy. To normalne, że elektrownie wolą kupować tańszy surowiec. Problemem polskiego górnictwa są zbyt wysokie koszty wydobycia i nie pomoże tu budowa przez państwo centralnego składu węgla. Sytuacja nadal będzie się pogarszać. Jedynym lekarstwem na to jest prywatyzacja górnictwa, która wymusi cięcia kosztów. Bo państwowe spółki górnicze z kosztami się nie liczą, o czym świadczy choćby rosnąca biurokracja. Do tego dochodzi niegospodarność i celowe działanie na niekorzyść kopalni czy też całych spółek górniczych (ustawione przetargi czy zakupy zbyt drogiego sprzętu, by za łapówkę zarobił znajomy). W maju 2019 roku dwóch byłych członków zarządu Katowickiego Holdingu Węglowego zostało zatrzymanych pod zarzutem wyrządzenia spółce "szkody majątkowej na skutek zawarcia bez uzasadnienia ekonomicznego kilkudziesięciu umów na sporządzenie opinii prawnych". Szkody wyliczono na łączną sumę co najmniej 1,43 mln złotych. Podobnie w lutym br. funkcjonariusze CBA zatrzymali podejrzanych w innej sprawie. W latach 2012-2013 do KWK "Bielszowice" w Rudzie Śląskiej miały zostać dostarczone urządzenia o odmiennych parametrach technicznych od zamawianych, w wyniku czego straty sięgnęły kwoty ponad 1,7 mln złotych. Nie polepszają sytuacji roszczeniowe związki zawodowe, żądające coraz wyższych płac, mimo że i tak są one wysokie wraz z szerokim socjalem i innymi przywilejami. To wszystko kosztuje. Każdy związany z górnictwem próbuje skorzystać i wyciągnąć z tego tortu coś dla siebie. Efekt jest znany.

Ministerstwo Aktywów Państwowych nadzoruje ok. 200 państwowych spółek. Tymczasem jak podaje businessinsider.com.pl, spółek z udziałem Skarbu Państwa jest ponad 700, w tym w 114 spółkach były to pakiety 100-procentowe, a w ok. 100 spółkach udział państwa jest mniejszy niż 10 proc. Są to zarówno spółki pod bezpośrednim nadzorem państwa, jak i pośrednim – w których udziały mają inne państwowe spółki. Jak wyliczył bankier.pl, od początku 2019 roku do 21 lutego 2020 roku giełdowa wartość spółek z udziałem Skarbu Państwa spadła z 294,8 mld złotych do 224,1 mld złotych, czyli o 70,7 mld złotych (aż 24 proc.)! Co gorsza, zarządzane przez urzędników i polityków firmy ciągną w dół całą giełdę papierów wartościowych w Warszawie, bo spółki te odpowiadają za 1/3 indeksu WIG i 2/3 indeksu WIG20. Choć trzeba przyznać, że niektóre spółki kontrolowane przez państwo także przynoszą zyski. Przykładem może być PKN Orlen, który w 2019 roku osiągnął zysk netto w wysokości 4,5 mld złotych, a w latach 2016-2019 zysk netto koncernu wyniósł łącznie ponad 23 mld złotych. Ale ciekawostką jest to, że mimo takich imponujących wyników wartość rynkowa prywatnej spółki produkującej gry CD Projekt przekroczyła wartość PKN Orlen.
Państwowe podmioty w szczególności nie nadają się na działania w innowacyjnych branżach. Przykładem na to może być należąca do dwóch państwowych podmiotów – Polskiej Grupy Zbrojeniowej i KGHM III FIZAN spółka Nano Carbon, powołana w 2011 roku w celu komercjalizacji przemysłowej metody wytwarzania grafenu. Otóż na początku 2019 toku firma swoje specjalistyczne urządzenia… wystawiła na sprzedaż.

"Założę się, że grafenem zajęło się państwo. Nie ma problemu. Będziemy mieć najbardziej zrównoważony i sprawiedliwy społecznie grafen na świecie. Przedstawiam ten komentarz zwłaszcza etatystom zapatrzonym w mądrość rządu i państwa, a zwłaszcza tym, którzy kibicują politykom w likwidacji, szkodliwego społecznie sektora prywatnego!"

– kpił na FB Jan M. Fijor, znany wydawca i wolnorynkowy publicysta.

Własność państwowa czy samorządowa to przede wszystkim malwersacje i afery. Dzięki kontroli w Rejonowym Zarządzie Infrastruktury w Olsztynie światło dziennie ujrzał cały szereg nieprawidłowości przy realizacji wielu projektów. Jak ustaliła NIK, zlecano roboty budowlane bez zawarcia umowy na ich realizację, wydatkowano znacznie wyższe kwoty na sfinansowanie inwestycji od wartości zaplanowanych, nie przestrzegano ministerialnych rozporządzeń, a także nienależnie wypłacono wykonawcom ponad 2,5 mln złotych. Pamiętamy też, jak za rządów PO-PSL ładowano olbrzymie pieniądze w państwowe spółki do budowy elektrowni jądrowych, a do dzisiaj nie rozpoczęto nawet budowy. Wzbogacili się przede wszystkim ludzie, którzy z politycznego klucza w nich pracowali. Dlatego poseł Grzegorz Braun powiedział nawet z mównicy sejmowej, że minister Jacek Sasin "stoi na czele ministerstwa, które w istocie stanowi zintegrowany system dostępu do koryta państwowego".

Znieść sektor publiczny

Fatalne skutki państwowej własności dotyczą nie tylko Polski. Prof. Witold Kwaśnicki przedstawił ciekawy wykres, z którego wynika, że w USA w latach 1998-2019 bardzo podrożały usługi i towary, które "wchodzą w skład sektorów gospodarki, w których rząd »odgrywa pierwsze skrzypce« i w ten czy inny sposób wpływa na ich funkcjonowanie", jak służba zdrowia czy edukacja, a w tym czasie spadły ceny dóbr, których podaż jest regulowana przez rynek, jak komputery, telefony komórkowe, samochody, ubrania, meble czy zabawki. Z kolei w Wielkiej Brytanii wydatki na kolej wielkich prędkości uciekły spod kontroli i są znacznie wyższe od pierwotnie planowanych, a na dodatek kilkukrotnie przesuwano termin i rozpoczęcia budowy, i jej zakończenia. To najdroższy rządowy program infrastrukturalny. Pierwotnie miał kosztować 32,7 mld funtów, pod koniec 2019 roku mówiło się, że prawdopodobnie przekroczy 80 mld funtów, a najnowsze szacunki mówią o 106 mld funtów. Oznacza to wzrost aż o 224 proc.!

Dlatego politycy Konfederacji otwarcie krytykują istnienie państwowych spółek, domagając się ich prywatyzacji.

– Własność państwowa jest niczyja i zawsze wiąże się z ogromnym marnotrawstwem i zawsze wiąże się z korupcją. To jest nieuniknione. (…) tam gdzie się da, należy ograniczać własność państwową, tak żeby jej było jak najmniej, tak żeby była tylko ta, która jest konieczna dla silnego państwa, które broni wolności, własności i sprawiedliwości

– mówił poseł Konrad Berkowicz.

Także poseł Sośnierz uważa, że "państwo zarządza wszystkim w sposób możliwie najgorszy". 

– Państwowe to jest niczyje

– dodaje.

– Państwowa własność nie ma żadnych mechanizmów, które wymuszałyby na niej racjonalne zarządzania

– podkreśla.

Problem nie jest nowy.

"Działalność gospodarcza państwa wprowadza więc do gospodarki chaos; a ponieważ wszystkie rynki są ze sobą powiązane, każda aktywność gospodarcza państwa zniekształca mechanizm ustalania się cen, alokację czynników, proporcje konsumpcji wobec inwestycji itd. Każde przedsiębiorstwo państwowe nie tylko obniża użyteczność społeczną, wymuszając alokację funduszy do osiągnięcia celów innych niż pożądane przez społeczeństwo, ale obniża użyteczność czerpaną przez każdą osobę z uczestnictwa w gospodarce (włączając w to urzędników państwowych), zniekształcając rynek i wprowadzając chaos do rachunku ekonomicznego"

– tłumaczy Murray Rothbard w "Ekonomii wolnego rynku".

"Efektem ekspansji sektora „publicznego” będzie zatem rosnące lenistwo, niedbalstwo, niekompetencja, bezproduktywność, nadużycia, marnotrawstwo, a nawet zniszczenia. Jednocześnie będzie coraz więcej arogancji, demagogii i kłamstw"

– pisze Hans-Hermann Hoppe w tomie "Demokracja – bóg, który zawiódł".

Dlatego w książce "O nową wolność. Manifest libertariański" Rothbard postuluje, by "znieść sektor publiczny, wszelką działalność i usługi rządu oddać w ręce przedsiębiorców działających dobrowolnie na wolnym rynku".

Niestety, rządzący politycy PiS mają diametralnie odmienny pogląd na te – wydawałoby się – oczywiste kwestie.

Fot. A. Radzik 

Opublikował:
Tomasz Cukiernik
Author: Tomasz Cukiernik
O Autorze
Z wykształcenia prawnik i ekonomista, z wykonywanego zawodu – publicysta i komentator gospodarczy, a z zamiłowania – podróżnik. Autor czterech książek (m.in. „Dziesięć lat w Unii” i „Socjalizm według Unii”) oraz około tysiąca artykułów opublikowanych w polskiej prasie i Internecie.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.