poniedziałek
| 10 grudnia 2018

My nic nie wiedzieliśmy, wszystko było trzymane w sekrecie – twierdzi Brunhilde Pomsel, była pracownica Josepha Goebbelsa, w opublikowanym niedawno filmie dokumentalnym "A German Life".

My nic nie wiedzieliśmy, wszystko było trzymane w sekrecie – twierdzi Brunhilde Pomsel, była pracownica Josepha Goebbelsa, w opublikowanym niedawno filmie dokumentalnym.

Film pod tytułem "A German Life" oparty został na wyznaniach byłej sekretarki Josepha Goebbelsa, nazistowskiego propagandzisty, bliskiego współpracownika Hiltera. Z 30 godzinnej rozmowy zmontowano dokument, w którym Brunhilde Pomsel po raz pierwszy tak szczerze i otwarcie opisuje swoje codzienne życie w czasach III Rzeszy oraz ujawnia nieznane dotąd fakty dotyczące swojego przełożonego, jednego z największych zbrodniarzy II wojny światowej.

Spacerował od swego małego pałacu w pobliżu Bramy Brandenburskiej do ogromnego ministerstwa propagandy, którym zarządzał. Spacerował niczym mały książę przez swoją bibliotekę aż do swojego pięknego gabinetu przy Unter den Linden [jedna z głównych ulic Berlina - red]

wspominała Goebbelsa jego była pracownica.

Rzadko widywaliśmy go o poranku (...). Zawsze wiedzieliśmy, kiedy przybył, ale normalnie nie widzieliśmy go dopóki nie opuścił gabinetu, którego drzwi prowadziły bezpośrednio do naszych pokoi. Więc kiedy wyszedł, mogliśmy zadawać mu pytania lub przekazywać, kto dzwonił. Czasem odwiedzały go jego dzieci, które były bardzo podniecone, że odwiedzają ojca w pracy. Przychodzili ze swoim pupilem psem rasy airedale terrier. Byli bardzo mili i chętnie ściskali nasze dłonie

opisywała.

105-latka, która w ubiegłym roku straciła wzrok, podkreśliła, że zarówno Joseph Goebbels, jak i jego żona Magda, "byli bardzo mili" dla niej oraz dla pozostałych pracowników.

Niemka zaznaczyła, że "absolutnie nie chodzi o wyczyszczenie jej sumienia", gdyż jak twierdzi nie była świadoma działań Goebbelsa i wykonywała jedynie swoje obowiązki, do których należała praca biurowa. Stwierdziła, że nie odczuwa skruchy, a większość ludzi, którzy dziś uważają, że wystąpiliby przeciwko nazistom, nie zrobiłaby tego.

 Tylko pisałam na maszynie w biurze Goebbelsa

zapewnila Pomsel.

Wiem, że nikt nam dziś nie wierzy, każdy myśli, że wie wszystko. My nic nie wiedzieliśmy, wszystko było trzymane w sekrecie

oznajmiła.

Zanim Pomsel trafiła do biura Goebbelsa była członkiem NSDAP. Sekretarką zbrodniarza została w 1942 roku za dobre wyniki w pracy.

Byłam zaszczycona, ponieważ to była nagroda za bycie najszybciej piszącą na maszynie w radiu

 pochwaliła się była pracownica hitlerowskiego propagandzisty.

tvn24.pl/AWR/Fot. TT Filmfest Munchen

 

wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.