niedziela
| 24 czerwca 2018

Gajewska (PO) NA LUZAKU: Żeby zarobić na motocykl, pracowałam w cateringu, a nie wiedziałam, co to ząbek czosnku [WIDEO]

Piotr Lekszycki: wtorek, 20 czerwiec 2017

Posłanka Platformy Obywatelskiej w programie "NA LUZAKU" opowiada o swoich sportowych pasjach: jeździe na motorze i sztukach walki, a także o pracy w cateringu, śpiewaniu w kapeli metalowej, relacjach z Grzegorzem Schetyną, chamskich odzywkach w sejmie i imprezowaniu z przedstawicielami różnych nacji.

Kinga Gajewska od wielu lat ćwiczy zapasy, ostatnio jednak miała przerwę w treningach, bo przytrafiła jej się "długa i przewlekła kontuzja kolana".

– Musiałam przystopować, ale pewnie wrócę jakoś tak za pół roku

– zapowiada posłanka PO, która zdradza, że jej ulubionym chwytem jest rzut z biodra.

Innym sportem, który uprawia Gajewska, jest jazda motocrossem. Młoda działaczka Platformy w 2013 roku była nawet II wicemistrzynią Polski w tej dyscyplinie. Jak posłanka złapała motorowego bakcyla?

– Z samego początku jeździłam z bratem, mieliśmy wspólny motocykl, taka małą yamahę PW80, i jeździliśmy po polu. Później pojechałam na zawody do Sochaczewa i zobaczyłam, że dużo ludzi jeździ takimi samymi dziwnymi motocyklami jak ja (...) Od razu zapisałam się do klubu i zaczęłam jeździć na zawody, kupiłam kolejny motocykl

– wspomina Gajewska.

– Pamiętam, że bardzo długo na niego zarabiałam, bo z rok pracowałam na jakimś cateringu w hotelu

– dodaje.

– Później pozyskałam sponsorów, bo zaczęły być wyniki, więc trochę łatwiej było to posklejać, nie musiałam pracować na cateringu

– kontynuuje posłanka PO, dla której praca w kuchni to nie była "bułka z masłem".

– Na samym początku ja w ogóle nie miałam nic wspólnego z kuchnią, ale potrzebowałam (pieniędzy – red.) naprawdę na ten motocykl i musiałam układać ciasteczka na tacy. Później zabrakło kucharza, więc musiałam robić sosy i drugi kucharz mówi, żebym włożyła ząbek czosnku, a ja nie wiedziałam, co to jest ząbek, więc wrzuciłam całą (główkę – red.)

– śmieje się polityk.

Kinga Gajewska miała też epizod wokalny, w przeszłości śpiewała nawet w zespole metalowym. Żali się jednak, że grupa nie chciała lansować jej tekstów.

– Moje teksty się nie przebijały, które były oczywiście o miłości. Oni woleli o śmierci

– wspomina.

Posłanka Platformy Obywatelskiej odnosi się też do swojego oryginalnego przydomka – "Dzidzia". Krążą słuchy, że wymyślił go sam Grzegorz Schetyna. Kinga Gajewska nie potwierdza jednak tej wersji, ale też jej nie zaprzecza. 

– Może ktoś mu podpowiedział, nie mam pojęcia, natomiast rzeczywiście traktuje (Schetyna – red.) młodych posłów bardzo dobrze i stara się otoczyć opieką i stara się, żebyśmy się rozwijali, i stąd może ten przydomek, raczej w ramach troski

– ocenia.

Gajewska wyznaje też, że zdarzało się, że posłowie kierowali w jej stronę "chamskie odzywki".

– I od PiS, i od Kukiz'15 co nieco było. Sam Kukiz dobrze dodał do pieca

– mówi posłanka PO. Wspomina też fizyczny atak Krystyny Pawłowicz.

– Doszło do rękoczynów (...) ostro mnie potraktowała

– przekonuje Gajewska. Spytana, czy miała ochotę rzucić posłanką PiS, odparła, że "nie ma w sobie agresji".

Parlamentarzystka Platformy opowiada też o swoich studiach w Niemczech i wspólnej zabawie z obcokrajowcami.

– Mi się w ogóle dobrze imprezuje ze wszystkimi, samej też mi się dobrze imprezuje. Dużo imprezowało się chyba ze wszystkimi nacjami na świecie, więc raczej nie dzieliłabym tego na narodowości

– trzeźwo ocenia Kinga Gajewska.

Piotr Lekszycki
Zdjęcia i montaż: Adam Soboń/wSensie
Fot. wSensie


Zobacz więcej z kategorii: Polska | Świat | Gospodarka | Opinie | Bez komentarza | wSensie.tv
wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.