niedziela
| 24 czerwca 2018

Szumlewicz i Zychowicz dla wSensie o rewolucji październikowej w jej setną rocznicę

Oliver Pochwat: wtorek, 07 listopad 2017
Szumlewicz i Zychowicz

 

Przypadającą setna rocznica rewolucji październikowej w Carskiej Rosji była okazją do skonfrontowania dwóch różnych środowisk oraz dwóch różnych opinii o tym wydarzeniu.

Obaj rozmówcy odnieśli się do idei komunizmu w rewolucji październikowej, propagandy PRL, która przedstawiała rewolucję jako spontaniczny zryw mas ludzkich oraz przedstawili swoja wizję świata bez rewolucji, ale z caratem.

– To nie była tylko rewolucja bolszewicka, to była rewolucja społeczna. Bolszewicy tuż po dojściu do władzy zmienili rzeczywiście bardzo dużo wymiarów życia, te zmiany obiły się szerokim echem na całym świecie

– stwierdził Szumlewicz.

– Powstanie Związku Sowieckiego, które było wynikiem rewolucji październikowej, czy też raczej puczu październikowego. Bez wątpienia było to największą katastrofą w dziejach całego świata. Zarówno geopolityczną jak i – przede wszystkim – humanitarną i moralną

– uznał Zychowicz.

– Powstał potwór, państwo-potwór. Państwo, które mordowało, gnoiło, terroryzowało miliony ludzi

– dodał.

– Partia bolszewicka zdobyła spore poparcie swoim podejściem do wojny, tzn. partia bolszewicka była radykalnie antywojennie nastawiona. Przypominam, pierwsza wojna światowa. I te postulaty pokoju, odejścia od wojny, koszmaru wojny rzeczywiście u części Rosjan zdobyły spore poparcie

– skomentował Szumlewicz.

– Te zmiany miały bardzo duże poparcie społeczne i niezależnie od tego co się później stało, przynajmniej na początku rzeczywiście jednak było

– dodał.

– Rewolucja dotknęła zarówno obszary wiejskie jak i miejskie, dotknęła człowieka. Wszędzie tam gdzie mieszkał człowiek na terenie byłego imperium Romanowów, to tam rozpoczęło się wielkie nieszczęście. W miastach potworny terror, robotnicy zostali sprowadzeni do roli jakichś niewolników pracujących za straszliwie marne stawki w koszmarnych, potwornych, źle zarządzanych fabrykach

– przypomina Zychowicz.

– No ale oczywiście wieś. To jest naprawdę gigantyczna katastrofa. symbolem tego jest wielki głód i obłędny, utopijny plan kolektywizacji, który Stalin wprowadził na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych, który kosztował, jak wiadomo, miliony ofiar ludzkich

– dodał.

A jak wyglądałby świat bez rewolucji? Zychowicz uważa, że "byłby znacznie lepszym miejscem".

– Przeżyłyby dziesiątki milionów ludzi. Czarna księga komunizmu mówi, że około stu milionów ludzi komunizm na całym świecie zgładził. W związku z tym uniknęlibyśmy koszmarnych ludzkich tragedii. Olbrzymia część świata nie byłaby tak zacofana jak obecnie, no bo przecież jest to zastój cywilizacyjny, to jest immanentna cecha komunizmu. Żylibyśmy w lepszej rzeczywistości, nie ma co do tego żadnej wątpliwości

– powiedział Zychowicz.

– To chyba byłby dosyć przerażający scenariusz. Ja przypomnę, że przed rewolucją październikową była rewolucja lutowa, więc tak naprawdę cara wszyscy mieli dosyć łącznie z otoczeniem samego cara

– twierdzi Szumlewicz.

 

Reporter: Oliver Pochwat

Zdjęcia i montaż: Barbara Goliasz/wSensie.tv

Fot. wSensie.pl

Oliver Pochwat
Author: Oliver Pochwat
O Autorze
Dziennikarz. Absolwent Wydziału Prawa i Administracji, Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Zainteresowania: polityka, konflikty światowe, historia, relacje polsko-ukraińskie, rekonstrukcja historyczna.
Ostatnie Artykuły tego autora

Zobacz więcej z kategorii: Polska | Świat | Gospodarka | Opinie | Bez komentarza | wSensie.tv
wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.